Z niecierpliwością czekałem na koncert Pawła Kaczmarczyka Trio w poznańskim Blue Note. Rzec można, że odliczałem dni. Doczekałem się.

Chwilowe opóźnienie zostało szybko wybaczone, bo zanim wybrzmiały dźwięki, Paweł Kaczmarczyk odebrał od organizatorów wielkie wyróżnienie. Portal Long Play uznał „Something Personal” płytą roku 2015. Kiedy muzycy rozpoczęli koncert utworem „Mr. Blacksmith”, pierwszej kompozycji z tej że płyty, na której zagrali perkusista Dawid Fortuna oraz kontrabasista Maciej Adamczak (zastąpiony w Blue Nocie Jakubem Dworakiem) publiczność przestała już myśleć o czasie, jaki ich otacza. Z płyty tej wybrzmiały wszystkie kompozycje, pełne melodii, ogromnej przestrzeni i dynamiki wypełniły dwa ponad godzinne wyjścia artystów na scenę. Publiczność, jak to zwykle bywa w Poznaniu, dopisała zajmując wszystkie miejsca i doskonale wiedziała, które momenty gry nagradzać entuzjastycznymi okrzykami i oklaskami. Przy moim ulubionym „Birthday song” owacje trwały chyba najdłużej, a solo perkusji w wykonaniu Dawida Fortuny w „I.E.Q.” rozgrzało wszystkich do czerwoności.

IMG_0192

Kompozytor podzielił się z nami także jednym ze swoich najnowszych utworów, który będzie można posłuchać już w maju, bo wtedy jest przewidziane wydanie kolejnego krążka. Tym razem będą to covery dwóch twórców muzyki filmowej w aranżacjach Kaczmarczyka. Czas mijał jednak zdecydowanie za szybko i nie było innej opcji jak wymusić bis na artystach, którzy postanowili brawurowo zagrać cover Ray’a Charlesa „Unchain my heart” we własnej aranżacji. Gwiazdą tego coveru został bezspornie kontrabasista Jakub Dworak, który pierwszy raz zagrał ten utwór w tym składzie i tej formie, co wzbudziło wielki zachwyt samego lidera. Ostatnim utworem tego wieczoru była wielka niespodzianka, kompozycja, która ponoć ma się ukazać na odległej w planach płycie, może 2018, 2019… Jestem zatem znów niecierpliwy, bo każde wydawnictwo Kaczmarczyka to światło, to perła, to skrzynia pełna złotych dźwięków. Mam nadzieję, że szybko wróci on do Poznania, bo ma tu ogromne zaplecze słuchaczy. Wliczając i mnie.