Pierwsze w Polsce koncertowe występy duetów Sigma i Gorgon City, pierwsza wizyta Vrila i Voiskiego ze wspólnym projektem Vrilski, pierwsza okazja by zobaczyć nad Wisłą Frederica Robinsona, a do tego jeszcze sety Gesaffelsteina, Scuby i wyborny live act Recondite’a – w taki sposób otwieramy pulę artystów na 11. edycję festiwalu.

To niesamowite, jaki rozwój niektórzy artyści notują na przestrzeni kilku lat. W 2012 roku drum & bassowy duet Sigma grał na małej scenie naszej imprezy w klubie 1500 m2 do wynajęcia, a dziś ma na koncie platynowe płyty w kilku krajach. Nic dziwnego więc, że na Audioriver 2016 wystąpią już na głównej scenie i w pełnym, koncertowym składzie. Zespół z pewnością zagra materiał z albumu „Life”, który ukazał się dosłownie przed miesiącem, a to oznacza, że usłyszymy m.in. takie hity, jak „Nobody To Love”, „Changing” czy „Glitterball”.

https://

Nie mniejszą liczbę przebojów wychodzących poza elektroniczną niszę, mają na koncie panowie z Gorgon City, którzy podobnie jak Sigma, nigdy wcześniej w Polsce nie występowali w wersji live. Oni także zaczynali jako uznani, ale undergroundowi artyści, produkując osobno pod pseudonimami Foamo i Rack n Ruin. Dziś są już po wydaniu debiutanckiego albumu „Sirens”, na którym znalazły się szeroko uznane utwory „Ready For Your Love”, „Imagination” czy „Unmissibable”.

Pozostając w melodyjnych klimatach, ale zmniejszając tempo i liczbę wyświetleń klipów na YouTube, do Płocka sprowadzimy także Frederica Robinsona. Choć artysta wydaje m.in. w Hospital Records i Blu Mar Ten Music, nie jest to typowo drum & bassowy producent. Bliżej mu momentami do Bonobo – zarówno pod względem brzmienia, jak i łączenia elektronicznego z organicznym.

https://

Kolejnym artystą, który wystąpi na tegorocznym festiwalu, jest jeden z najlepszych performerów w dzisiejszej elektronice – Recondite. Czytelnicy największego światowego portalu poświęconego tym brzmieniom, Resident Advisor, od kilku lat umieszczają go na liście najlepszych live-actów. W 2013 roku był dziewiąty, w 2015 zajął drugie miejsce, a rok wcześniej był na szczycie podium. Wydał już cztery albumy i wiele singli, co daje mu ogromną elastyczność podczas występów i możliwość reagowania na potrzeby niemal każdego parkietu.

https://

Live act z gatunku techno, choć nieco mocniejszej odmiany, zaprezentują także Vril i Voiski, występujący pod wspólnym szyldem Vrilski. Pierwszy z nich również znalazł się na liście najlepszych live actów wg Resident Advisor, a to za sprawą grania swoich wydawnictw oznaczonych znakami tak szanowanych obecnie wytwórni, jak Giegling czy Delsin. Kolega z tej drugiej oficyny, Voiski, to także uznana postać, która swoje produkcje sygnuje również innym, bardzo prestiżowym szyldem labelu L.I.E.S.

https://

Kolejny artysta prezentujący jeszcze inną twarz techno niż wymienieni powyżej twórcy, to Gesaffelstein, który wraca na płocką plażę po trzech latach przerwy. W międzyczasie wypuścił genialny album „Aleph”, a niedawno coś z zupełnie innego muzycznego świata, czyli ścieżkę dźwiękową do francuskiego filmu „Maryland”.

https://

Na koniec artysta, którego kariera jest jak podróż przez gatunki i ucieczka przed zaszufladkowaniem. Scuba to przed laty jeden z gigantów dubstepu, następnie innowator house’u, a dziś jeden z orędowników mrocznego techno. W 2015 roku wydał bardzo dobry album „Claustrophobia”, na którym pokazał nie tylko perfekcyjny warsztat producencki, ale i własne spojrzenie na gatunek.

https://

To dopiero początek ogłoszeń 11. edycji Audioriver, ale już widać, że warto wcześnie zaopatrywać się w karnety. Tym bardziej, że w tej chwili te dwudniowe dostępne są w cenie 170 zł, a trzydniowe 230 zł. Przypomnijmy, że od trzech lat, festiwal wyprzedaje wszystkie karnety jeszcze przed otwarciem bram. Bilety znajdziecie w sklepie oraz w salonach Empik w całej Polsce.