Marcus Miller już w listopadzie ponownie odwiedzi Polskę w ramach trasy koncertowej z Leszkiem Możdżerem i przyjaciółmi. W ramach promocji wydarzenia odwiedził wczoraj stolicę, gdzie wziął udział w specjalnej konferencji prasowej.

W trakcie spotkania z dziennikarzami w warszawskim hotelu Marriott basista opowiedział m.in. o najnowszym krążku zatytułowanej „Afrodeezia„, o współpracy z afrykańskimi muzykami czy o pracy z młodszymi od siebie muzykami. Wspomniał także poprzednie wizyty w Polsce, w tym udział na festiwalu Solidarity of Arts w 2010 i 2011 roku. W drugiej części konferencji Miller odpowiedział na pytania przedstawicieli mediów, w tym m.in. te zadane przez naszą redakcję, którą reprezentował Sergiusz Królak.

Muzyk wyznał m.in., że podczas koncertów będą towarzyszyć mu na pewno jego zespół i Zbigniew Namysłowski, a reszta gości nadal jest nieznana, jednak z pewnością będą to polscy artyści. Przyznał także, że chociaż wszystkie koncerty mają wcześniej zaplanowany scenariusz, to już po dwóch minutach od rozpoczęcia pierwszego numeru wyczuwa atmosferę miejsca, nastroje publiczności i to dzięki temu zaczyna grać to, co czuje, dlatego każdy z występów jest wyjątkowy i nieprzewidywalny.

Zauważył także, że obecnie muzycy często uczą się grać wzrokowo dzięki oglądania filmów, co rzutuje na coraz słabszym słuchu muzycznym, a także uznał, że niemożliwe jest oddzielenie sztuki i działań artystycznych od polityki. Dodał, że pomimo wielu lat koncertowania nigdy nie był w Indiach, gdzie chciałby pojechać. Ma w głowie także kilka pomysłów na nowe płyty, w tym m.in. tę nagraną we współpracy z doświadczonymi raperami.

Miller zdradził także, że bardzo lubi polską kuchnię, a zwłaszcza… kaczkę, a na tapecie w swoim telefonie miał zdjęcie widoku w Gdańsku. W czasie wolnym między koncertami lubi uprawiać sport, jednak woli unikać latania samolotem, bo tego ma dosyć podczas światowych tras koncertowych.

Na konferencji mogliśmy posłuchać także kilku zdań od Krzysztofa Materny, który opowiedział dziennikarzom o swojej pracy z Millerem.

Marcus Miller ma w swoim dorobku współpracę z największymi gwiazdami muzyki jazzowej i nie tylko – m.in. Milesem Davisem, Arethą Franklin, Lutherem Vandrossem, Davidem Sanbornem czy Alem Jarreau. Jest też laureatem nagrody Grammy w 2001 roku za najlepszy Album Jazzowy.

Tak mówi o swojej nowej płycie:

„Siła oddziaływania muzyki nie zna granic. Dzięki pieśniom z gatunku spirituals, dzięki muzyce jazzowej i soulowej, możemy zachować od zapomnienia naszą historię – szczególnie kiedy inne formy jej zapisu zostały wymazane już dawno temu. Przed rozpoczęciem nagrań poświęciłem dużo czasu na badanie tematu tego albumu, a wielu nowych odkryć dokonywałem już w samym studiu! Moim największym pragnieniem był powrót do źródeł tych rytmów, które sprawiają, że nasze muzyczne dziedzictwo jest tak bogate. Chciałem podążać za nimi od początku, od Afryki po Stany Zjednoczone. Podróżowaliśmy przez Mali do Paryża, z Nowego Orleanu do São Paulo i na Karaiby. Miałem szczęście pracować z muzykami z Mali, Burkiny Faso, Brazylii, Trynidadu”.

Koncerty:
17 listopada Poznań
18 listopada Warszawa
19 listopada Katowice
20 listopada Wrocław
21 listopada Gdynia

Sprzedaż biletów na koncerty ruszy 17 marca na stronie eventim.pl.
Producentem trasy jest MM Communications.