Kilka dni temu mieliśmy okazję porozmawiania z Andreyą Trianą, brytyjską wokalistką, która wydała niedawno swoją drugą płytę zatytułowaną „Giants”. Podczas rozmowy zapytaliśmy artystkę m.in. o pracę nad albumem, historię singla „Gold” oraz koncert w Polsce.

Niedawno wydałaś swoją drugą płytę studyjną zatytułowaną „Giants”. Jak długo powstawał materiał?

Pierwszy album pt. „Lost Where I Belong” wydałam pięć lat temu, a pisanie muzyki do „Giants” zajęło mi jakieś trzy lata. Całkiem sporo.

Płytę promuje singiel „Gold”. O czym opowiada ten utwór?

Kiedy piszę piosenki, to chcę po prostu czuć się dobrze i wiedzieć to, co chcę powiedzieć. Chciałam napisać coś uniwersalnego. I „Gold” był takim utworem, w którym zawarłam wszystko, co miałam w głowie, wszystkie moje emocje. Wyobrażałam sobie też, że śpiewam ten numer przed publicznością, a ta śpiewa ją ze mną. Tak, to cała historia tej piosenki. Kiedy już ją napisałam, było idealnie.

O tak, ten numer jest świetny! A co powiedz na temat drugiego singla – „That’s Alright for Me”?

Kawałek opowiada o tym, że wszystko, czego potrzebujemy, to miłość. Tak łatwo być zajętym i nie zdobyć tej miłości. To nie jest koniecznie, by to była romantyczna miłość, ale np. miłość do rodziny, przyjaciół, twojego brata itd.

W 2010 roku wydałaś swój debiutancki album pt. „Lost Where I Belong”. Było Ci łatwiej pisać materiał na drugą płytę czy wręcz przeciwnie? Jakie są różnice między pisaniem debiutanckiego, a kolejnego albumu?

Tak naprawdę, moim celem było napisanie najlepszych piosenek jakie mogę stworzyć. Napisałam ich około 70, ale nadal pisałam i pisałam. I pomyślałam, że było świetnie umieścić je na pierwszej płycie. Fajnie jest jednak tworzyć kolejne historie.

Na pierwszej płycie pracowałaś z Bonobo. Jak zaczęła się ta współpraca?

Tak. Mieliśmy wielu wspólnych znajomych. Nigdy nie myślałam o współpracy z nim, zaczęłam wówczas swoją przygodę z Red Bull Music Academy, a kiedy wróciłam, to się poznaliśmy. To przyszło bardzo naturalnie, wspólna praca sprawiała nam wiele przyjemności. W 2009 roku zaśpiewałam utwór „Black Sands” na jego płytę, a potem zdecydowaliśmy się na pracę nad moim debiutanckim albumem.

Ale na drugim już się nie pojawił…

Nasza współpraca się nie zakończyła. Ale tak, producentem drugiej płyty jest Matt Hales.

Na początku października po raz kolejny wystąpisz w Polsce. Czego możemy się spodziewać po tym koncercie? 

Wykonam swoje nowe piosenki razem z zespołem. Będzie dobrze, jestem podekscytowana na samą myśl o tym koncercie.

W ubiegłym roku pojawiłaś się w Sopocie podczas koncertu w ramach „H&M Loves Music”. Jak wspominasz wizytę w Polsce oraz polskich fanów? 

Było niesamowicie, mam wiele pozytywnych wspomnień (śmiech). Było wtedy bardzo gorąco. Spędziłam tutaj bardzo miło czas i… było za dużo wódki (śmiech).

Kto inspiruje Cię podczas pisania utworów?

Zawsze mówię, że najbardziej inspiruje nas życie oraz to, czego doświadczamy. Ale muzyka też, oczywiście, zwłaszcza takich artystów jak m.in. Donny Hathaway.

A jest jakiś artysta, z którym chciałabyś nawiązać współpracę i nagrać coś razem? 

Takich artystów jest naprawdę wielu. Chciałabym nagrać coś z Emily King, bo uwielbiam jej numery oraz z Jamiem Lidell.

A jakie masz plany na wakacje? Czy w tym roku masz w ogóle na nie czas? 

No właśnie nie mam (śmiech). Oczywiście, będę starać się znaleźć trochę czasu po prostu na to, by odpocząć. Ale większość czasu spędzę w trasie.

Dziękujemy Ci za rozmowę. Nie możemy doczekać się październikowego koncertu oraz usłyszenia na żywo wszystkich kawałków z „Giants”!

Dzięki, do zobaczenia!

ENGLISH

Days ago we’d a great opportunity to talk with Andreya Triana, British singer who recently released her second album called „Giants”. We’ve asked her about the work on this album, the story behind the single „Gold” and concert in Poland.

First of all, we’d like to ask you about your second album „Giants”, which you’ve released recently. How has the work on this CD lasted? How long it took you to make the material for this album?

My first album, „Lost Where I Belong”, came out like 5 years ago and making the music for „Giants” took me around three years. It’s quite long.

The first single from „Giants” is song „Gold”. What’s the story behind this track?

When I’m writing the songs I just want to feel good, want to know what I want to say. I’ve wanted to write something universal. And „Gold” has everything what I had in my head, all my feelings. I’ve also imagined when I sang it live in front of the audience, who I’m singing this song with. Yeah, that’s all the story behind this song. When it was finally written, it was perfect.

Yeah, this track is awesome! And what could you say about „That’s Alright with Me”, the second single from the album?

This song tells that all you need is love. It’s so easy to be busy and not to get this love. It’s not neccessary about romantic love, but about the love for your family, friends, your brother etc.

In 2010 you released your debut album „Lost Where I Belong”. Was it easier or harder to make the second album? What’s the differences between working on debut and next albums?

Actually, my intense was to write the best songs I could ever write. I’ve written around 70 songs and I kept writing and writing. And I thought that on my first album it was a pleasure to create it. It’s funny to make another stories.

On the first album you’ve worked with Bonobo. How has this collaboration begun?

Yes. We had a lot mutual friends. I’ve never thought about work with him, I’d just came to the Red Bull Music Academy and when I’d came back we met each other. It came really natural, we had a lot of fun. In 2009 I sang the song „Black Sands” for his album and then we decided to work on my debut album.

But on the second album he didn’t appear at all…

Our collaboration didn’t end. But yes, the producer of „Giants” was Matt Hales, not Bonobo.

In the beginning of the October you’ll perform in Poland again, in Warsaw. Wha can we expect from this show?

I’m gonna do the show with my news songs with my band. It will be good, I’m so excited about that.

In 2014, you’d performed in Poland for the first time on „H&M Loves Music” event in Sopot. What memories do you have about this evening? And how do you like the Polish audience?

It was amazing, I have a lot of positive memories *laugh*. There was really warm at that time. I had a great time and… too much vodka *laugh*

Who’s inspiring you the most in writing proccess?

I always say that the most inspiring thing is just life and your experiences. But, of course, music too, especially this artists like Donny Hathaway.

Is there any artist you’d like to record something with?

There’s a lots of them. I’d love to do something with Emily King, I really love her stuff. And also with Jamie Lidell.

And what plans for summer holiday do you have? Do you have any free-time for holiday this year?

Oh no, I don’t! *laugh* Of course I’d try to find some time just to hang out. But over and now I’ll be on the road.

Thank you for the inteview. We really can’t wait for your concert in October!

Thanks, you’re welcome! See you there!