Przed polską częścią trasy koncertowej zespołu The Cinematic Orchestra, który pojawi się u nas w kraju pod koniec kwietnia na czterech koncertach, mieliśmy możliwość rozmowy z założycielem i liderem formacji, Jasonem Swinscoe’em. Zapytaliśmy go m.in. o szczegóły występów w Polsce, a także o przygotowania do wydania nowej płyty.

Na samym początku musimy przyznać, że odliczamy już dni do Waszych koncertów w Polsce. Czego możemy oczekiwać od tych występów?

Tak naprawdę to wielu rzeczy. Nowych muzyków: oprócz towarzyszących mi od początku perkusisty i saksofonisty, na scenie zagra nasz koncertowy wokalista, nowy basista, pianista oraz drugi perkusista. Zaprezentujemy utwory z naszej nowej płyty, którą chcemy wydać na przełomie września i października.

Co to będzie za płyta? Usłyszymy na niej to, co już znamy z Waszych poprzednich albumów, czy może szykujecie coś znacznie innego?

Będzie wiele nowych rzeczy, lecz ciągle zachowanych w klimacie, w jakim tworzymy. Będzie więcej szybszych numerów, więcej energii. Myślę, że najlepiej, jak poczekacie do premiery i sam posłuchacie, to wtedy się przekonacie (śmiech). Jeszcze nie zdecydowaliśmy, ile utworów znajdzie się na płycie, ale będzie ich około 8-9. Mamy w planach wydanie dwóch płyt: jedna ukaże się na przełomie września i października, natomiast drugą chcemy wydać w lutym lub marcu przyszłego roku.

Opowiedz nam o swoich muzycznych początkach. Jak powstał pomysł na Cinematic Orchestra? Zaczynałeś w innym zespole, Crabladder…

Tak, grałem w trzyosobowym zespole Crabladder. Wtedy po raz pierwszy miałem możliwość zetknięcia się z graniem na żywo na scenie. Robiliśmy fajne rzeczy, graliśmy muzykę w stylu post-funka zmieszanego z brzmieniami jazzowym i temu podobnymi. Jednego roku podjęliśmy jednak decyzję o zakończeniu współpracy. Przeprowadziłem się wówczas do Londynu, gdzie zająłem się DJ-owaniem. To, co w tym kocham, to fakt, że poprzez połączenie kilku różnych utworów możesz stworzyć jeden nowy. Dlatego skupiłem się na używaniu sampli z materiałów pochodzących z mojej kolekcji albumów jazzowych, folkowych czy z muzyką światową, orkiestralną, chóralną. Próbowałem tworzyć nowe utwory poprzez łączenie fragmentów paru znanych już numerów. Nie chciałem natomiast nagrywać przez to piosenek popowych, tylko nieco dłuższe ścieżki. Wtedy tez narodził się projekt Cinematic Orchestra.

W 1999 wydaliście swój debiutancki album zatytułowany „Motion”, a potem dwa kolejne: „Every Day” w 2002 i „My Fleur” w 2007 roku. Jakie różnice zauważasz między tymi wszystkimi płytami na przestrzeni lat?

„Motion” był albumem opartym głównie na samplach, z kolei podczas nagrywania „Every Day” skupiliśmy się na brzmieniach klubowych. Kiedy tworzyłem „My Fleur”, nie byłem już tymi brzmieniami zainteresowany, bo chciałem spróbować swoich sił w pisaniu piosenek, chciałem nauczyć się więcej o samym procesie pisania kompozycji. Na kolejnej płycie znajdzie się jeden utwór, który jest połączeniem tej zdolności z muzyką elektroniczną, a także muzyką orkiestralną. Będzie niesamowicie!

Nie wątpimy! A jakie plany macie na kolejne miesiące? 

Mieliśmy już koncerty m.in. w Austrii, co więcej teraz siedzimy w studiu i kończymy nagrywanie nowego materiału. W tym tygodniu zaczynamy już przygotowania do… kwietniowych koncertów w Polsce! Po wizycie w Waszym kraju jedziemy do Londynu, gdzie bilety na wszystkie koncerty zostały wyprzedane po sześciu godzinach od uruchomienia sprzedaży. To bardzo nas cieszy! W kolejnym roku zamierzamy wyruszyć w międzynarodową trasę koncertową i odwiedzić Japonię, Australię, Amerykę…

Dziękujemy Ci za rozmowę, nie możemy doczekać się koncertów oraz nowych płyt. Do zobaczenia już niedługo! 

Dzięki, trzymajcie się!

  • ENGLISH

Before their gigs in Poland in the end of April we ha dan opportunity to talk with founder and leader of the The Cinematic Orchestra Jason Swinscoe. We’ve asked him e.g. about details of upcoming shows and preparation for the release of the new album.

First of all, we must admit we can’t wait for your upcoming gigs in Poland! What can we expect from this shows?

Lot of things, actually. The new band-members: there will be band’s original drummer and saxophonist, but also the touring singer, new bass player, new pianist and second drummer. We’re gonna be performing brand new tracks from upcoming album, which will be realeased in September/October.

What’s gonna be? Will it be something brand new or something we can know from your previous albums?

There’ll be a lot of new things, still cinematic, but more up-tempo tracks, more energy. I think the best advice is to just wait and listen (laugh). It’s not finalized yet, but there’ll be around 8-9 tracks on the CD. It’s gonna be actually two albums released: one will appear in September/October and then next will be probably in February/March next year.

Could you tell us more about the musical beginnings of yours and Cinematic Orchestra? You’ve been starting with band Crabladder…

Yes. Well, I was working with two of the guys, we were three-piece band called Crabladder. It was my first introduction to performing live on the stage. It was very good things we’re doing, it was kind of post-funk mixed with jazz, these kind of things. One year we split and then I’ve moved to London where I started to DJ-ing. What I love in DJ-ing is putting two tracks together to get one new track. Then I’ve decided to focus on sampling sounds from my big collection of jazz, soundtrack, orchestra music, world folk music and choral music. I was trying to make a new track by putting pieces of some songs together. I didn’t want to make pop music, but long-form tracks. And then the project called „Cinematic Orchestra” started.

In 1999 you released your debut album „Motion” and then next albums: „Every Day” (2002) and „My Fleur” (2007). What differences between these albums you’d mention throughtout the years?

„Motion” was more sample-based album, „Every Day” was more club-based one. When I was making „My Fleur”, I wasn’t that interested in club music at that time. I wanted to focus in songwriting, learn new things about writting the songs. What’s happening now, one of the records is the combination of songwriting and electronics, kind of orchestra music. It’s gonna be exciting!

What plans do you have for the following months?

We’ve made shows e.g. in Austria, moreover we’re still in studio finishing some tracks. This week we’re gonna actually prepare show for… gig in Poland! After visiting your country we’re gonna play round house in London, we had sold out gigs in around 6 hours after selling start. Next year there’ll be more international touring, we’ll perform in Japan, Australia, America.

Thank you for your interview, we can’t wait for your gigs in Poland and next albums. See you soon in Poland!

Thanks! Take care!