Asaf Avidan to przykład wyjątkowego artysty, którego siła oraz natężenie głosu są odwrotnie proporcjonalne do postury jego ciała. Asaf to mężczyzna niski i szczupły, na ulicy mógłby się raczej wtopić w tłum, ale na krakowskiej scenie ujrzeć można było „Wielkiego Artystę”.

Asaf Avidan wystąpił w niedzielny wieczór w krakowskim klubie Studio w ramach jego międzynarodowej trasy koncertowej „Gold Shadow Tour”, która promuje najnowszy album „Gold Shadow”.

Piosenkarz był mile zaskoczony dużą frekwencją publiczności. Przyznał, że promocja jego najnowszego albumu to wyjątkowa i bardzo osobista trasa, dlatego ogromną radość sprawił mu widok zapełnionego po brzegi klubu. Asaf Avidan od samego początku nawiązał bliski kontakt z publicznością… świadczyły o tym krótkie dyskusje poczynione z rzeszą fanów, luźne reakcje zarówno ze strony Asafa, jak i publiczności,  a także spontaniczny mini – duet z jedną z fanek do piosenki „Bang Bang”.

Asaf Avidan zachwycił sceniczną osobowością oraz stylem muzycznym, którego brzmienie opierało się głownie na gitarach, ale nawiązywało jednocześnie m.in. do bluesa, funku, soulu. Asaf Aviadan należy do nielicznej grupy artystów, których krzyki i piski potrafią być kojące dla ucha.

Występ Asafa Avidan na długo pozostanie w naszej pamięci. W ramach wspomnień zapraszamy do obejrzenia poniższej fotorelacji.

[AFG_gallery id=’107′]