Mimo mrozu i krakowskiego smogu na koncert Motion Trio przybyła rzesza fanów. Był to wieczór pełen wrażeń. Elegancja przeplatała się z dostojnością, doświadczenie z profesjonalizmem, a klasyka ze współczesnością…

Występ odbył się w hali widowiskowo-sportowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Na pierwszy rzut oka pomieszczenie nie sprawiało wrażenia przystosowanego do koncertu, ale dzięki pokaźnej scenie oraz profesjonalnej pracy akustyków nie odczuwało się różnicy między halą a typową salą koncertową.

Motion Trio, czyli Janusz Wojtarowicz, Marcin Gałażyn oraz Paweł Baranek– najsłynniejsze polskie trio akordeonowe w I części koncertu zaprezentowało materiał z najnowszego albumu „Polonium”. Muzycy przedstawili uwspółcześnione interpretacje utworów polskich kompozytorów m.in. Witolda Lutasławskiego, Krzystofa Pendereckiego, Wojciecha Kilara. Gościnnie w „Koncercie na klawesyn lub fortepian” wystąpił Leszek Możdżer. Dzięki głębokiej świadomości muzycznej ich interpretacje były pełne smaku, a przede wszystkim wykonane godnie i z szacunkiem. W II części koncertu muzycy zaprezentowali autorskie kompozycje.

Brzmienia serwowane przez Motion Trio charakteryzowały się swoistą wolnością i nieskrępowaniem. W grze na akordeonie muzycy osiągnęli wirtuozerię. Potrafili wydobyć z niego całą masę dźwięków. Akordeon (a dokładniej jego obudowa) posłużył także jako instrument perkusyjny. W muzyce Motrion Trio zgrabnie przeplatały się inspiracje folkiem, klasyką, jazz’em, muzyką klezmerską. Nie lada zdziwieniem było usłyszeć akordeonowe brzmienia okraszone disco/techno beatem lub rytmem reggae. Wspólne wykonania z Leszkiem Możdżerem stanowiły dodatkową atrakcję. Największe wrażenie wywarła na mnie interpretacja „Preludium e-moll” Fryderyka Chopina, frywolna, lekka i romantyczna. Zmierzyć się z takim klasykiem to ogromne wyzwanie! Efekt wyszedł zdumiewający. Wizualizacje świetlne idealnie dopełniały znakomite brzmienia.

Koncert niewątpliwie należał do bardzo… „eMOTIONalnych”.