Pati Cze właściwie Patrycja Kawęcka pochodzi z Radomia. Zadebiutowała na scenie mając cztery lata. Od dziecka wyrastała w duchu muzyki, teatru i tańca. Jest absolwentką ZSM im. Oskara Kolberga w Radomiu w klasie fletu poprzecznego (I i II stopień) oraz ZPSM im. Fryderyka Chopina „Bednarska” w Warszawie na wydziale piosenki. Roczny pobyt na Akademii Muzycznej w klasie fletu uzmysłowił jej miłość do… śpiewania, dlatego zmieniła Akademię i kierunek studiów. Jest absolwentką Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach (kierunek: jazz i muzyka estradowa). Artystka niedawno wydało swoją debiutancka płytę „EGO”, a jakiś czas temu udzielił nam wywiadu, jesteście ciekawi o czym rozmawialiśmy? Zapraszamy do lektury.

Jak zaczęła się twoja przygoda z muzyką?

Moja przygoda z muzyką zaczęła się od tak, od zawsze od słuchania śpiewu mojej mamy, gdy byłam jeszcze w jej brzuchu, od słuchania śpiewu mojego taty, od słuchania kołysanek granych na gitarze lub na pianinie przez moją mamę, od słuchania muzyki klasycznej z płyt winylowych, oraz audycji w pierwszym programie Polskiego Radia, które u mnie w domu grało prawie przez cały dzień. .. Od tego pewnie się zaczęło.

Od zawsze wiedziałaś, iż śpiewanie to jest to co chcesz robić?

Nie. Nie od zawsze wiedziałam, że będę śpiewała. Śpiewanie traktowałam tylko i wyłącznie jako przyjemność, jako coś co przychodzi mi zbyt łatwo, żebym mogła się tym poważnie zajmować. Jak każde dziecko miałam mnóstwo pomysłów na swoją przyszłość. Można by powiedzieć, że był duży rozdźwięk, ale tak już mam. Jest we mnie pierwiastek artysty i bardziej specjalistycznego umysłu, może dlatego ze wszystkiego miałam piątki, wszystko lubiłam. Jako dziecko chciałam być aktorką, piosenkarką, tancerką i miss polonia. Potem, gdy poszłam do szkoły podstawowej myślałam, aby być lekarzem, prawnikiem, chemikiem, biologiem i czym się tylko da.(smiech) Później pokochałam grać na flecie i chciałam zostać flecistką. Dostałam się na Akademię muzyczną na flet, ale w ostatecznym rozrachunku, wybrałam śpiewanie, bo to właśnie śpiewanie stało się moją pasją i pracą. Uważam, że to najlepsze połączenie.

Jak określiłabyś muzykę która grasz?

Oj, nie lubię określać muzyki, którą tworzę. Nie chcę czegoś określać, bo to zamyka w myśleniu o danym gatunku. Na pewno jest to moja „patimuzofilia”. Pop, jazz, muzyka świata (duduk, tabla) + doskonałe instrumenty: dusze i serca wszystkich, którzy tą płytę współtworzyli.

 Jakie są Twoje inspiracje muzyczne? (wspominasz o takich wokalistach jak Kimbra czy Lana del Rey).

Te wokalistki również mnie inspirują. Kimbra rozkłada na łopatki swoją ekspresją, a Lanę traktuje bardziej jako ciekawe zjawisko muzyczne, marketingowe ostatnich miesięcy. Lubie dobrą muzykę i ta mnie pociąga, bez względu na epokę i gatunek. Muzyka jest po prostu sama w sobie inspirującym zjawiskiem. Uwielbiam klasykę, jazz, lubię słuchać emocji w soulu, lubię mieszanki, ale najważniejsza jest szczerość przekazu. To podejście do muzyki mi się zmieniło na przestrzeni ostatniego czasu. Kilka lat temu słuchałam bardzo analitycznie. Zwracałam uwagę na poszczególne frazy, na aranż, na sposób, technikę wokalisty, czy instrumentalisty. Na szczęście się z tego uwolniłam i mogę słuchać teraz muzyki z przyjemnością, zwracając uwagę na emocje w muzyce.

Jesteś z Radomia, zawsze podkreślasz „patriotyzm lokalny” ( pytam o to gdyż sam pochodzę z Radomia)

Ja w ogóle zwracam uwagę na patriotyzm, nie tylko lokalny. Pielęgnuję w sobie i w swojej rodzinie wartości związane z bycia Polką. Uważam, że pielęgnowanie tradycji uświadamia mi kim jestem, skąd jestem, gdzie przynależę, w jakim kierunku zmierzać powinnam. Uważam, wbrew niektórym opiniom, że takie podejście otwiera człowieka na świat, ponieważ ma pewną bazę, dzięki której może budować swój światopogląd.
 A odpowiadając na Twoje pytanie dotyczące Radomia. Kocham moje rodzinne miasto Radom. Dziękuję władzom za objecie patronatu nad moją płytą. Dziękuję za pomoc i życzliwość w realizacji moich przedsięwzięć muzycznych. Kocham miejsce, w którym się urodziłam i z którym mam póki co najwięcej wspomnień.

Niedawno ukazała się  Twoja debiutancka płyta? Jesteś w stanie nam o niej trochę opowiedzieć?

Płytę „EGO” wydaje Polskie Radio, patronat nad nią objął m.in. Pierwszy Program Polskiego Radia, więc na pewno usłyszysz singiel promujący. Płyta została wyprodukowana przez Pawła Bzima Zareckiego i Grzecha Piotrowskiego. Zagrali na niej ponadto Robert Luty, Michał Barański, Sebastian Iwanowicz, Atom String Quartet, Tomek Busławski, Przemek Kostrzewa, a więc świetni muzycy. Chórki zaśpiewały mi moje koleżanki Aleksandra Kaca i Agata Majewska, świetnie zapowiadające się wokalistki. Dzięki ogromnemu sercu i umiejętnościom włożonym w „EGO” przeze mnie, ale też przez moich kolegów, koleżanki. Płyta powinna przypaść do gustu nawet wybrednym słuchaczom. Tego sobie i wszystkim słuchającym oczywiście życzę :)
Do płyty dołączyłam moje osobiste przemyślenia. Chcę mówić więcej o tym co w życiu ważne, że my dla siebie powinniśmy być ważni oraz jak to wpływa na nasze spojrzenie na rzeczywistość. To niby takie banalne stwierdzenie, że trzeba pokochać siebie, aby inni nas szanowali, a takie ważne. Więcej na ten temat będzie w booklecie płyty.

Jak długo powstawał materiał na ten krążek?
Materiał powstawał sobie przez dwa lata, ale zostało go jeszcze na kilka płyt.

Miałam bardzo płodny okres twórczy w życiu. Tygodniowo pisałam dwie, trzy piosenki. Na „EGO” zamieściłam 10 utworów. Sama płyta nagrywana była przez pół roku. To płyta bardzo osobista, dużo czerpałam z moich przeżyć, a sporo się działo, z stąd też m.in. tytuł EGO.

Który z utworów z debiutanckiego krążka jest Ci najbliższy?

Mam kilka bliskich mojemu sercu utworów. „Zostań”, bardzo intymna, rozpaczliwa prawie prośba do drugiego człowieka, „Tylko tyle chcę” refleksyjna ballada o miłości, ale bardzo lekka, zwiewna, wydłużona o przyjemne, sentymentalne outro, „Stop” i „Nie czekam” – energetyczne utwory, które powinny rano postawić każdego na nogi i wprawić w dobry nastrój i na koniec „Nimfomanka” taka erotyczna fraszka.

Kiedy i gdzie będziemy mogli Cię usłyszeć.

Aktualnie przygotowujemy trasę koncertową na jesień, otworzy ją koncert w Studio Trójki im. A. Osieckiej we wrześniu. Tymczasem zapraszam po płyty do empiku i sklepów muzycznych oraz do obserwowania mojej strony internetowej www.paticze.pl oraz funpage www.facebook.com/paticze.

Dziękujemy za wywiad