inf./fot. prasowe

“Polonezy” – nowy projekt Marcina Maseckiego – to 10-osobowa orkiestra dęta grająca polonezy jego autorstwa. Premiera tego niezwykłego widowiska odbędzie się 23 maja w Cafe Kulturalna w Warszawie. Jak mówi sam artysta: “Polonez, taniec narodowy, to forma zapomniana, wręcz martwa. Nie spełnia już swojej roli tańca balowego, nie jest też muzyką ku pokrzepieniu serc. Dziś mamy do czynienia z polonezem jedynie na studniówce oraz na recitalach chopinowskich”. Ten właśnie brak poloneza był jednym z bodźców do skomponowania materiału. Pomogła też niezwykle żyzna rozmowa z Janem Bernadem o miejscu folkloru w sztuce współczesnej, oraz zaproszenie z jego strony na prawykonanie POLONEZÓW na Festiwalu Kody w Lublinie.

O samych kompozycjach można powiedzieć, że łączą kilka różnych estetyk: m.in. trzecioligowej orkiestry marszowej, 19-wiecznej elegancji, oraz klasycystycznych technik kompozytorskich (główny polonez jest napisany w formie allegra sonatowego). Oprócz tego, jako współczesne kompozycje, zawierają w sobie całą plejadę brzmień z dzisiejszego krajobrazu muzycznego, od surf rocka, przez hip-hopu, sambę, jazzy i inne. Do tego dochodzi typowa dla Maseckiego fascynacja wszystkim co krzywe, niezręczne, niewygodne, oscylujące pomiędzy walorem i jego brakiem, czasami frenetycznie. Większość utworów została napisana na początku 2012 roku podczas miesięcznego pobytu w Urugwaju. Tak. W grudniu orkiestra weszła do studia i nagrała płytę, która ukazuję się nakładem wytwórni Lado ABC oraz Narodowego Instytutu Audiowizualnego NInA. Dodatkowym partnerem jest Fundacja Rozdroża, organizator Festiwalu Kody.

Skład: Marcin Masecki – dyrektor, pianino; Maurycy Idzikowski, Filip Mazur – trąbki; Michał Górczyński, Tomasz Stawiecki – klarnety; Bartek Smorągiewicz, Tomasz Duda – saksofony; Michał Tomaszczyk, Piotr Wróbel – puzony; Jerzy Rogiewicz – perkusja.

Bartosz i Bartłomiej – duet niezwykły. Powołany na cześć popularyzacji muzyki lounge z lat 50 i 60, muzyki filmowej, brazylijskiego popu, dziwnej elektroniki sprzed 40 lat. Prezentujemy wam przeboje o których świat zapomniał. Usłyszycie niezwykły świat koktajlowej muzyki lat pięćdziesiątych, muzykę z filmów, których nikt nie oglądał od 40 lat, no i oczywiście odrobinę dobrego szczecińskiego rapu. Wypełniamy przestrzeń muzyczną zarezerwowaną niegdyś dla tak zwanych ludzi z klasą, obecnie hołubioną przez zbieraczy starych płyt. Nazwiska takie, jak Martin Denny, Esquivel, Herb Alpert, czy Jean Jacques Perrey mogą Ci nic nie mówić, ale gdy posłuchasz ich muzyki, okaże się, że znasz ją i lubisz od dawna dzięki samplom wykorzystywanym w nowoczesnych przebojach, czy twojej własnej mamie, która przez pół życia słuchała radiowej jedynki. Nasze Cocktail Parties zdobyły sobie renomę i popularność w warszawskich klubach dla tzw. inteligentnych tancerzy. Teraz czas na Paryż, Tokjo, Rzym.
Imprezy prowadzą znani z Mitch & Mitch, Baaby, Starych Singers, czy Alte Zachen Bartłomiej Tyciński i Bartosz Weber.

Wstęp wolny!