milcz serce

Formacja Milcz Serce pochodzi z pewnego dużego, ponurego miasta na południu Polski. Tworzą ją doświadczeni muzycy i przyjaciele: Adam Be, Bart Björn i Martin Gaszla. Mają za sobą tysiące kilometrów w ciasnych busach, setki koncertów w przepoconych klubach i dziesiątki nocy spędzonych w obskurnych motelach. Swój pierwszy album po prostu wrzucili do sieci, nieszczególnie przejmując się promocją, ani nie zabiegając o względy wydawców. Wytwórnia znalazła ich sama.

14. lutego 2013 roku nakładem Wytwórni Krajowej ukaże się album Milcz Serce „Nawyki/Kolizje”. Płyta to bliskie każdemu z nas pieśni o rozstaniach i niespełnionych obietnicach. Przewrotnie promuje ją „Luty” – singiel, którego nie ma na płycie, gdyż nie pasował do bezkompromisowej wizji artystycznej zespołu. Grupa uznała jednak, że na ten najdłuższy miesiąc w roku piosenka ta sprawdzi się najlepiej.

Niecodzienna muzyka Milcz Serce rozpościera się gdzieś pomiędzy akustyczną delikatnością, a post-rockową psychodelią. Głęboko zanurzona w miejskim folklorze, opiera się ona przede wszystkim na soulujących głosach, kameralnych gitarach i ciepłych brzmieniach klawiszy, uzupełnionych o partie takich instrumentów jak akordeon, mandolina czy saksofon. Plotąc wyjątkowo urocze melodie, a zarazem cały czas unikając piosenkarskiej sztampy, panowie z Milcz Serce snują swe rozbrajające, liryczne opowieści o zmęczonych porannych kowbojach przemierzających polskie osiedla, niepotrzebnych więcej kluczach do wspólnego mieszkania czy kopalniach-potworach, które nigdy nie zasypiają. Banalna konstatacja, jednak prawdziwa: po wysłuchaniu tej płyty serce długo nie chce milczeć.