Obraz 051

Dzień po występie Natalii Lubrano przyszedł czas na Marcelinę, która również postanowiła uroczyście obchodzić III urodziny pubu Schody donikąd. W przypadku występu Marceliny, zgromadzonej publiki było troszkę więcej, z trudem można było przejść obok maleńkiej sceny.


Występ rozpoczął się punktualnie o 21:00, a na scenie Marcelinie towarzyszyli:  gitarzysta – Robert Cichy (June – przyp. red.) oraz basista – Wojciech Król. Marcelina już od samego początku podłapała cudowny kontakt z publicznością. Nic w tym dziwnego bo to właśnie w Schodach donikąd artystka stawiała swoje pierwsze muzyczne kroki, mogła się więc czuć jak u siebie w domu.

Podczas występu można było usłyszeć utwory ze „starej” płyty Marceliny między innymi „Malinowy”, „Tatku”, „Atarynka”, „Szukam Cię”. Nie zabrakło również tytułowego utworu z ostatniej EPki Marceliny „Znikam” jak i reszty utworów na niej się znajdujących: „Nie budź mnie” i „She Loves him„. Trzeba przyznać, że nowe utwory w wersji live wypadły znakomicie. Można było również usłyszeć dwa covery Coldplay „Scientist” i Moloko „Time is Now”. Nie obyło się też bez utworów autorstwa June, Marcelina wykonała „Rocket Boy”, natomiast Robert Cichy z maleńką pomocą głównej gwiazdy wieczoru zaśpiewał „Creed”. Jednak największą wrzawę wśród publiki wywołał zwycięski utwór konkursu „Kawałek Wrocławia” – „Wroclove” zagrany jako ostatni.

Po zejściu ze sceny Marcelina nie dała się długo prosić o powrót, na bis wykonała grany już wcześniej „Me and My boyfriend” oraz refren utworu „Wroclove”. Poniżej zobaczyć możecie krótką fotorelację z tego wydarzenia.

[nggallery id=144]