W piątek, 26. października zaczęła się 4. już edycja Przeglądu Wrocławski Sound. To „Święto Wrocławskiej Muzyki” skupia wokół siebie zespoły różnych gatunków związanych ze stolicą Dolnego Śląska.

W tym roku przekrój gatunkowy jest bardzo zróżnicowany, pierwszego dnia usłyszeć można było post-hardcore (Maanalainen), jazz (The Jazz Statues), elektronikę (7JK), połączenie elektroniki z jazzem (20in2), nu-jazz (Mikromusic) oraz dub (Zebra).

Skupmy się jednak na gatunkach i wykonawcach nas interesujących, czyli The Jazz Statues, 20in2 oraz Mikromusic.

Jako pierwsi na scenie pojawili się muzycy formacji The Jazz Statues. Przedstawili własną interpretację fuzji muzyki i multimediów, prezentując swój film „Ucieczka ze Szklanej Kuli”. Muzyka zespołu oscyluję pomiędzy jazzem głównego nurtu oraz muzyka improwizowaną wzbogaconą brzmieniami elektronicznymi. Połączenie filmu z występem na żywo jest naprawdę interesującym doświadczeniem. Szkoda tylko, że występ ze względu na wczesną godzinę odbył się przed tak małą publicznością.

Kolejni na scenie tym razem kameralnej wystąpił duet 20in2. Ten nowy projekt artystyczny L.U.C.‚a polega na zetknięciu scenicznym różnych stylów i gatunków muzycznych. Podczas wczorajszego występu L.U.C.-owi towarzyszył znany  i ceniony skrzypek jazzowy Adam Bałdych. Podczas występu L.U.C razem z Bałdychem za pomocą licznych urządzeń tworzyli na żywo rozbudowane autorskie tematy w klimacie muzyki filmowej, elektroniki i jazzu. Duet kreował niemalże orkiestralne utwory za pomocą wyłącznie 2 instrumentów – beat boxu L.U.C.’a oraz skrzypiec Adama Bałdycha. Występ zgromadził dużą publiczność, która po zakończonym koncercie prosiła o więcej.

Po duecie 20in2 na scenie pojawił się zespół Mikromusic, który zgromadzonej w sali teatralnej publiczności zaprezentował swój repertuar tym razem w wersji akustycznej. Występ zespołu jak zwykle był na wysokim poziomie. Muzycy Mikromusic wraz z Natalią Grosiak zagrali utwory  znajdujące się na wcześniejszych płytach m.in. „Dobrze jest”, „Szkodnik” oraz „Świat oddala się ode mnie”. Niestety nie zdradzili nic z nowego repertuaru, chociaż nowy singiel Mikromusic ma pojawić się już w listopadzie. Jednym minusem występu była jego długość. Publiczność domagała się zagrania bisów, jednak ze względów organizacyjnych każdemu zespołowi przypadało tylko 50 minut występu, z czego dużo czasu zabrał zespołowi konferansjer.

Pierwszy dzień przeglądu Wrocławski Sound przebiegł pomyślnie. Pokazał znaczne zróżnicowanie wrocławskiej sceny muzycznej oraz jej niepowtarzalność.