Serialowego tasiemca pod tytułem „Covery” końca nie widać. Nie w tym nic złego. Dzięki coverom niektóre piosenki otrzymują drugą młodość, inne zmieniają się nie do poznania, albo ujawniają swój potencjał. Gwałtowna, acz krótka fascynacja Laną Del Rey chyba już się skończyła. Był taki czas, całkiem niedawno, że „Blue Jeans” bardzo mi się podobało. Teraz jednak, na pewno nie ja jeden, słuchając tej wersji zasypiam. Mateo przyszedł z pomocą temu kawałkowi. Tchnął w niego nowe życie, dodał kolorów. Posłuchajcie „Blue Jeans” w wykonaniu Mateo.