Pierwszy grudnia to idealny czas na zaprezentowanie nowego teledysku Mariah i Justina. All I Want For Christmas Is You jest już świątecznym klasykiem, podobnie jak Last Christmas Wham!. Uważam że w momencie gdy Carey nagrała ten kawałek po raz pierwszy, zaprzedała swoją duszę diabłu komercji. Chociaż Mariah uwielbiam, zwłaszcza jej wcześniejsze nagrania, to tego utworu (jak i Last Christmas) serdecznie nie znoszę. Jest to najbardziej irytujący numer w jej dorobku, a w duecie z Biberem denerwuje jeszcze bardziej. Sam teledysk też nie wypada najlepiej. Bez względu na to jakie jest nasze podejście do świąt Bożego Narodzenia, czy religijne, czy też czysto konsumpcyjne, to skąpo ubrana, sexowna pani mikołajowa, ewidentnie obiecująca więcej niż tylko kolorowo opakowany upominek, to lekka przesada. Szkoda że piosenkarka nie wzięła na kolana Justina, byłoby to idealnym domknięciem litery O w słowie dno.