Wtorkowy Klub Jazzowy / Jeremy Pelt Quintet – Katowice

    Kiedy:
    2 Kwiecień 2019@19:30 – 20:30
    2019-04-02T19:30:00+02:00
    2019-04-02T20:30:00+02:00
    Gdzie:
    NOSPR
    Plac Wojciecha Kilara 1 Katowice
    Koszty:
    40 zł,

    PROGRAM

    Wojciech Myrczek, czołowy wokalista jazzowy. Absolwent Instytutu Jazzu AM w Katowicach, obecnie wykładowca tej uczelni. Laureat I nagrody Międzynarodowych Spotkań Wokalistów Jazzowych (Zamość 2007), konkursu Bielskiej Zadymki Jazzowej w kategorii Największa Indywidualność (2010), zdobywca Grand Prix na Jazz Voices 2011 (Litwa) i nagrody publiczności na Shure Montreux Jazz Voice Competition (2013). Nagrał albumy: „We’ll Be Together Again” oraz, wspólnie z Pawłem Tomaszewskim, „Love Revisited”. Współpracował z Janem ‘Ptaszynem’ Wróblewskim, Henrykiem Miśkiewiczem, Tomaszem Stańką, Michaelem ‘Patchesem’ Stewartem, zespołem Camerata Silesia. W swych interpretacjach łączy znakomitą technikę wokalną, wyrafinowane improwizacje wykonywane scatem oraz liryzm, nostalgię i subtelny humor.
    Paweł Tomaszewski, pianista, kompozytor, aranżer, muzyk sesyjny. Ukończył Instytut Jazzu AM w Katowicach. Współpracował z m.in. Michałem Urbaniakiem, Krzesimirem Dębskim, Zbigniewem Namysłowskim, Jarosławem Śmietaną, Urszulą Dudziak, Piotrem Wojtasikiem. Realizuje własne projekty, występuje z Adamem Bałdychem, Grzegorzem Nagórskim, Maciejem Sikałą, Martą Król. Grał u boku gwiazd światowego jazzu: Marii Schneider, Erika Marienthala, Karen Edwards, Nigela Kennedy’ego.

    M&T 2.0 to nowa odsłona działającego od pięciu lat duetu Myrczek & Tomaszewski. Po akustycznym albumie „Love Revisited” przyszedł czas na nowy projekt, który jest efektem poszukiwań, inspiracji i doświadczeń zebranych podczas ponad stu zagranych koncertów. Tym razem muzycy sięgają do brzmień elektronicznych, korzystają z syntezatorów, loopów rytmicznych i procesorów dźwięku. I choć odchodzą od pierwotnej koncepcji akustycznego duetu, w śpiewie Myrczka nadal nietrudno odnaleźć inspiracje Ellingiem, Bennettem, Sinatrą czy Murphy’m, a w grze Tomaszewskiego usłyszeć echa Monka i Evansa.