Tomasz Stańko New York Quartet – Lublin

    Kiedy:
    10 Kwiecień 2018@19:00 – 21:00
    2018-04-10T19:00:00+02:00
    2018-04-10T21:00:00+02:00
    Gdzie:
    Centrum Spotkania Kultur
    Plac Teatralny 1
    Lublin
    Koszty:
    59 zł (strefa D), 99 zł (strefa C), 129 zł (strefa B), 159 zł (strefa A)

    Uwaga! Zakup biletów poza autoryzowanymi punktami sprzedaży (Facebook, aukcje internetowe itp.) stwarza ryzyko zakupu biletów nieoryginalnych lub nieważnych, które nie umożliwią wejścia na koncert.

    Tomasz Stańko kontynuuje trasę koncertową promującą jego najnowszy album dla ECM Records, “December Avenue”. To album pełen poetyckiej lekkości, ballad przedzielonych ekspresyjnymi groovami – Tomasz Stańko i jego wyjątkowy język w najlepszej odsłonie.

    Tomasz Stańko – według tygodnika The New Yorker „jeden z najbardziej oryginalnych i nowatorskich trębaczy jazzowych świata”. Ton jego trąbki i wyjątkowe kompozycje, stanowią o jego legendzie i niepodważalnej pozycji na światowej scenie. Od lat nagrywa dla prestiżowej monachijskiej wytwórni ECM, której nakładem ukazały się m.in. takie albumy, jak “Balladyna”, “Soul of Things”, “Dark Eyes” (muzyka z tej płyty jest wykorzystana w amerykańskim serialu “Homeland”), czy “Wisława” – dedykowana noblistce Wisławie Szymborskiej, z którą Stańko też miał honor współpracować.

    Został nagrodzony wieloma wyróżnieniami, m.in: European Jazz Prize; nagrodą Francuskiej Akademii Jazzu: honorową nagrodą krytyków muzycznych – ‘Preis der deutschen Schallplattenkritik’; Złotym Fryderykiem; Paszportem Polityki; wysokimi odznaczeniami państwowym: Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Na równi z tymi znamienitymi nagrodami można postawić fakt, że Stańko i jego utwór “Suspended Night / Variation VIII” znalazł się w płytowej antologii / kompendium jazzu, stworzonej przez największy na świecie kompleks edukacyjno-badawczy, amerykański Instytut Smithsona. Na ponad 100 zebranych tam utworów, zaledwie garstka to nagrania europejczyków, a idea tej publikacji to prezentacja największych legend i innowatorów w historii jazzu. Ale być może jeszcze większym wyróżnieniem jest to, że muzykę Tomasza Stańko słucha Harry Bosch, znany ze swojego doskonałego gustu muzycznego detektyw z powieści jednego z najbardziej popularnych pisarzy kryminałów, Michaela Connelly’ego.
    W powieści “Dziewięć smoków” Harry Bosch ścigając przestępców, jak zwykle słucha w samochodzie muzyki. „Dziś wypełnił go muzyką swojego najnowszego odkrycia. Tomasz Stańko był polskim trębaczem, który brzmiał jak duch Milesa Davisa. Jego trąbka grała ostro, a zarazem rzewnie. To była świetna muzyka do prowadzenia inwigilacji. Pozwalała Boschowi zachować czujność. (…) O szesnastej Bosch włączył płytę „Soul of Things” i uznał, że nawet Miles musiałby uznać geniusz Tomasza Stańki”.

    Tomasz Stańko – trąbka
    David Virelles – piano
    Reuben Rogers – kontrabas
    Gerald Cleaver – perkusja

    Brytyjska reakcja na album „December Avenue” Tomasza Stańki i New York Quartet: Czasem zdarza się, że już od pierwszego dźwięku wiesz, że to, co za chwilę usłyszysz będzie dobre. W tym przypadku mamy do czynienia z czymś bardzo dobrym. Pianista David Virelles rozpoczyna utwór „Cloud” ostrym, nieco nieoczywistym akordem, by po chwili trzydźwiękowym arpeggio przejść w bardziej konsonansowe brzmienia; na tym tle rozbrzmiewa temat grany przez Tomasza Stańkę. Wolne tempo i znaczne przerwy pomiędzy poszczególnymi dźwiękami to zabieg znany z innych ballad Stańki – muzyka balansująca pomiędzy trwaniem, a niebytem. W ten sposób muzycy budują stan delikatnego napięcia, który utrzymuje się przez cały album „December Avenue”. Podczas solówek i tematów ich gra jest czujna i pozbawiona przypadkowości […] Koncept to dość zaskakujący – New York Quartet, który prowadzony jest przez Polaka, a wraz z nim grają tam: Kubańczyk, mieszkaniec Wysp Dziewiczych oraz Amerykanin z Detroit. Cóż, taki właśnie jest Nowy Jork, prawdopodobnie najbardziej kosmopolityczne miasto w USA i swiatowa stolica jazzu, w której swoje miejsce znajdują muzycy ze wszystkich zakątków Ziemi. Zresztą po co sprzeczać się o nazwy, kiedy mamy do czynienia z tak doskonałą muzyką, jak na „December Avenue”. Brian Marley, London Jazz News