Kalendarz koncertowy

Paź
19
czw
City Sounds: Schmidt Electric feat. Ten Typ Mes – Wrocław
Paź 19@20:00

City Sounds: Schmidt Electric feat. Ten Typ Mes

Ten Typ Mes z jazzowym zespołem Schmidt Electric w Starym Klasztorze! City Sounds zaprasza na niezwykły koncert będący połączeniem elektrycznego jazzu i hip hopu w najlepszym możliwym wydaniu!

Znany polski raper Piotr Szmidt (Ten Typ Mes) i znany trębacz jazzowy Piotr Schmidt zagrają wspólny koncert 19 października w Sali Gotyckiej w Starym Klasztorze

Obaj poznali się na Facebooku, jako aktywni, twórczy artyści, których połączyła zbieżność imion i nazwisk. Okazało się, że łączą ich także podobne zainteresowania muzyczne których efektem było z jednej strony zaproszenie Piotra Schmidta do nagrania partii trąbki na poprzedniej płycie Ten Typ Mesa, z drugiej zaś, Piotr Schmidt odwdzięczył Mesa, a także rapera Łukasza Stasiaka, do wspólnego koncertowania.

Schmidt Electric to jeden z najlepszych zespołów jazzu elektrycznego w Polsce. To czworo znakomitych instrumentalistów, uznanych i wielokrotnie nagradzanych na konkursach i festiwalach, którzy mają odwagę łączyć jazz z aktualnymi trendami muzycznymi, świeżym spojrzeniem i nowymi nurtami – tworząc zupełnie nową, niepowtarzalną jakość! Od momentu powstania zespołu w kwietniu 2011r. w tym roku mija 6 lat! A w tym czasie – ponad 120 koncertów w Polsce i za granicą, dziesiątki tras koncertowych, setki godzin wspólnego grania i dwie znakomite płyty. Dziś muzycznie rozumieją się bez słów i czerpią od siebie energię na każdym z koncertów przekazując ją publiczności.

Koncert promować będzie dwie ostatnie płyty zespołu – studyjną „Tear The Roof Off” z 2015 roku oraz koncertową „Live”, która ukazała się w czerwcu tego roku.

Piotr Szmidt (Ten Typ Mes) – rap
Piotr Schmidt – trąbka, efekty
Łukasz Stasiak – rap
Alex Hutchings – gitara elektryczna
Mr. Krime – DJ, turntablism
Tomasz Bura – klawisze, syntezatory
Michał Kapczuk – gitara basowa, mini moog
Sebastian Kuchczyński – perkusja, pady
Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

Gdzie:
Klub Muzyczny Stary Klasztor, Purkyniego 1, Wrocław

Piotr Scholz Sextet – Warszawa
Paź 19@20:30 – 23:00

Piotr Scholz Sextet to zespół, który powstał w 2015 roku z inicjatywy gitarzysty i kompozytora Piotra Scholza. Projekt skupia się na autorskiej muzyce lidera. Oprócz kompozycji własnych w repertuarze znajdują się standardy jazzowe w oryginalnych aranżacjach. Piotr Scholz jest laureatem wielu prestiżowych nagród m.in. Grand Prix na Lotos Jazz Festival 17. Bielska Zadymka Jazzowa, Grand Prix konkursu Jazz Fruit na Mladi Ladi Jazz Festival w Pradze, Grand Prix XVIII Ogólnopolskiego Przeglądu Zespołów Jazzowych i Bluesowych, I miejsca na Blue Note Poznań Competition oraz III miejsca na II Międzynarodowym Konkursie na Kompozycję Jazzową w ramach Silesian Jazz Festival. Został uhonorowany Nagrodą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Stypendium Artystycznego Miasta Poznań oraz Stypendium Młoda Polska. Do swojego nowego muzycznego przedsięwzięcia zaprosił wybitnych muzyków młodego pokolenia. Ich wysokie umiejętności wielokrotnie były docenione na wielu prestiżowych konkursach.

W 2016 roku zespół otrzymał III nagrodę podczas konkursu na Indywidualność Jazzową w ramach festiwalu Jazzu nad Odrą, nagrodę JazzPressu w ramach festiwalu Jazz Wolności oraz Grand Prix i statuetkę „Złotego Krokusa” podczas konkursu „Powiew Młodego Jazzu” w ramach festiwalu Krokus Jazz Festival.

PIOTR SCHOLZ SEXTET

Tomek Orłowski – trąbka
Kuba Marciniak
– saksofon tenorowy oraz sopranowy
Piotr Scholz
– gitara
Mikołaj Gruszecki
– fortepian
Damian Kostka
– kontrabas
Adam Zagórski
– perkusja

Czwartek, 19.10.2017, godz. 20:30

▎BILETY

I pula (przedsprzedaż) – 50 PLN

II pula (w dniu koncertu) – 55 PLN

Paź
20
pt
Adam Bałdych & Helge Lien Trio oraz Tore Brunborg – Brothers – „LofotJAZZ” Svolvaer (Norwegia)
Paź 20@20:00

Tytuł poprzedniego albumu Adama Bałdycha, powstałego w 2015 roku to „Bridges”. I rzeczywiście – polski skrzypek wiedzie prym w budowaniu mostów między gatunkami współczesnego europejskiego jazzu. Choć ma zaledwie 31 lat, ma na koncie liczne wyróżnienia, w tym prestiżowe europejskie ECHO Jazz. Muzyka Adama Bałdycha zaskakuje bogactwem techniki – tu klasyczna finezja splata się ze spontaniczną improwizacją, z buntowniczą energią i mocą rocka. Od 2015 roku Bałdych buduje mosty przy współudziale norweskiego Helge Lien Trio. „Przemierzyliśmy tysiące kilometrów z Helge, Frode i Per Oddvarem. Ci muzycy są czymś więcej niż tylko grupą akompaniatorów” – mówi skrzypek. Nowy album Adama Bałdycha nazywa się „Brothers” i poświęcony jest pamięci zmarłego brata. Zatem dla Bałdycha i kolegów z zespołu album wykracza poza wirtuozerię czy rozrywkę. „Chciałbym, aby moja muzyka” – mówi Bałdych – „zakorzeniała się w teraźniejszości, odzwierciedlała ją. Powinna zagłębiać się w troski i tęsknoty dzisiejszego świata. Czym ma być moja muzyka? Powinna być przesłaniem miłości i piękna; bardziej niż kiedykolwiek wcześniej powinniśmy czuć się braćmi i siostrami aby lepiej zrozumieć siebie wzajemnie”. Ten ambitny cel znajduje odzwierciedlenie w tytułach, takich jak „Faith [Wiara]”, „Love [Miłość]”, „One [Jedność]” i ” Shadows [Cienie]”. Poprzez doświadczenie wspólnego grania z Helge Lienem na fortepianie, Frode Bergiem na kontrabasie i Per Oddvar Johansenem na perkusji, Bałdych posiadł idealny środek ekspresji – wyrażenia wielu aspektów braterstwa poprzez muzykę. Kwartetowi w niektórych utworach towarzyszy norweski saksofonista Tore Brunborg, który zyskał sławę pracując z artystami takimi jak Tord Gustavsen i Manu Katchè. To głębokie poczucie braterstwa między muzykami jest punktem wyjścia dla zespołu: „Jedynie dzięki bezgranicznemu zaufaniu i zrozumieniu możemy osiągnąć cele muzycznej jedności” – mówi Bałdych. „Chcielibyśmy bez kompromisów wyruszyć w muzyczne podróże, mieć odwagę odkrywać nieznane”. Ta jedność w tworzeniu muzyki przebija we wszystkich dziewięciu utworach na płycie. Osiem to oryginalne kompozycje Adama Bałdycha. Album jest bardzo spójny – jest pewnego rodzaju albumem koncepcyjnym. Bałdych szerokim gestem kreśli łuk, poczynając od ciężkiego i rokowego hymnu „Elegy” poprzez balladę „Faith”, która delikatnie włącza słuchacza w krąg zaufania i igra pomiędzy dur i mol. Potem podejmuje liryczne zobowiązanie jedności („One”). Tytułowy utwór „Brothers” poruszająco krąży wokół tematu, dociera do punktu w którym „Hallelujah” Leonarda Cohena wydaje się wydobywać z nicości i cicho zanikać wracając do niej. „W porównaniu z naszym poprzednim albumem – „Bridges”, muzyka w „Brothers” jest „brudniejsza” i bardziej nieskrępowana. – mówi Bałdych. To tak, jakby mogli istnieć na krawędzi cienkiej jak ostrze noża, pomiędzy tym, co Lacan nazwał „płaczem” i milczeniem. Taki jest dzisiejszy świat: radość i tragedia mogą współistnieć”. Autor „Brothers” poprzez muzykę jest zdolny obrazować całą gamę emocji. Pianissimo nasycone jest i uczuciami, ale i przejrzystością. Z drugiej zaś strony Bałdych jest w stanie dojść do granicy krzyku, gdzie natężenie i głośność graniczy niemalże z eksplozją. Interakcja polskich i skandynawskich dźwięków, tradycji amerykańskiego i europejskiego jazzu, sposoby łączenia i uzupełniania stylów i gatunków … wszystko niesie ze sobą ducha braterstwa. Słuchacze są wciągani bez reszty, stają się duchowymi braćmi i siostrami. Album „Brothers” nagrany z norweskim trio to już czwarta płyta Adama Bałdycha nagrana dla prestiżowej wytwórni ACT Music. Album nagrany został w Hansa Studios w Berlinie w dniach 13-14.11.2016. Okładkę albumu tworzy dzieło rzeźbiarza Alfa Lechnera „Anlehnung”. Album „Brothers” ukaże się nakładem ACT Music 25 sierpnia 2017 roku.

Stanisław Soyka & Wojciech Karolak Trio – Warszawa
Paź 20@20:30 – 23:00

Koncert przeniesie nas do czasów, w których to samo „Hallelujah, I just love her so” śpiewał Ray Charles, “Don’t get around much anymore” Nat King Cole, a “Come Sunday” Mahalia Jackson. Poczujemy energię, która towarzyszyła złotym latom swingu poprzez muzykę, która pozytywnie nastraja i dzięki wykonaniu wielkiej klasy artystów, którzy ją zaprezentują.

„Swing Communication” jest spotkaniem czempionów jazzowej i rythm’n’bluesowej sceny muzycznej w Polsce w koncercie największych przebojów tego gatunku. Projekt kontynuuje wątek rozpoczęty nagraną w 2015 roku przez Stanisława Soykę oraz Roger Berg Big Band płytą „Swing Revisited”.

Wojciech Karolak, jeden z ojców założycieli jazzu w Polce. Grał jazz profesjonalnie już roku 1958 w składzie zespołu Jazz Believers m.in. Janem Ptaszynem Wróblewskim i Krzysztofem Komedą. Debiutował jak saksofonista, od wczesnych lat 1960-tych gra na fortepianie, a od roku 1973 przede wszystkim na organach Hammonda. Jest wirtuozem tego instrumentu, jego mistrzem niezrównanym w konkurencji międzynarodowej, a także uznanym kompozytorem i aranżerem. Podziwiany za nienaganny gust, wybitny esteta i stylista, jego muzyka zawsze trafia w samo sedno, zarówno jazzu, który jest głównym nurtem jego twórczości, jaki i częstych skoków w bok w rejony rythm’n’bluesa, bluesa i rocka.

Jego karierę znaczy udział w najważniejszych zespołach w historii jazzu w Polsce: The Wreckers (1959-60, z Andrzejem Trzaskowskim, Zbigniewem Namysłowskim, Romanem Dylagiem i Andrzejem Dąbrowskim), Polish jazz Quartet (1963-65, z Janem Ptaszynem Wróblewskim, Julianem Sandeckim i Andrzejem Dąbrowskim), Mainstream (1973-78, z Janem Pt. Wróblewskim, Czesławem Bartkowskim , Markiem Blizińskim), Michał Urbaniak Constellation i Fusion (1973 i 1974 z Urszulą Dudziak, Adamem Makowiczem, Czesławem Bartkowskim), Kwintet „Kujaviak Goes Funky” Zbigniewa Namyslowskiego (1975, z Tomaszem Szukalskim, Pawłem Jarzębskim i Czesławem Bartkowskim), Time Killers (1984, z Tomaszem Szukalskim i Czesławem Bartkowskim).

W 1980 Trio Karolaka (ze Zbigniewem Wegehauptem i Czesławem Bartkowskim) spotkało się ze Stanisławem Sojką, wówczas wielce obiecującym, dwudziestojednoletnim wokalistą, aby nagrać drugi w jego płytowym dorobku album. Tak powstała „Blublula”, do dziś jedna z najbardziej popularnych płyt w polskiej dyskografii jazzowej. Zapoczątkowała artystyczny sojusz Karolaka i Soyki, który związał ich w składzie regularnego zespołu (trio z płyty plus Tomasz Szukalski) na kilka kolejnych lat, a na wiele lat aż do dziś wieloma wspólnymi nagraniami oraz okazjonalnymi występami.

„Blublula” otworzyła Soyce drogę na wielkie krajowe i zagraniczne sceny i na kilka lat określiła jego artystyczną tożsamość „śpiewaka z jazzbandu”. Wraz z biegiem lat i kariery, Stanisław Soyka nabrał własnego wyrazu i stylu, dziś jest faworytem dwóch pokoleń wiernej publiczności, a jego niezapomniane pieśni-hymny „Love is Crazy”, „Cud niepamięci”, „Tolerancja”, „Są na świecie rzeczy…”, „Tango Memento Vitae”, czy „Życie to krotki sen” wciąż brzmią w ścieżce dźwiękowej czterech ostatnich dekad polskiej historii.

Całkiem niedawno, przy okazji współpracy ze szwedzkim swingowym big-bandem Rogera Berga, Soyka powrócił do tamtego młodzieńczego klimatu „I’m Just a Lucky So and So”, radosnego, żywiołowego muzykowania i klasycznego kanonu amerykańskiej i światowej muzyki jazzowej i popularnej, czyli Great American Songbook. W rezultacie powstała aktualna płyta Soyki „Swing Revisited”, ostatnio prezentowana na estradzie festiwalu „Solidarity of Arts: Swing +” w Gdyni. Wspólny projekt Stanisława Soyki i Tria Karolaka kontynuuje ten sam wątek, przenosząc go ze scenerii sal tanecznych lat 1930-tych i 1940-tych do późniejszego o dziesięciolecie lub dwa, mrocznego i gęstego od tłumu fanów i papierosowego dymu klubu jazzowego, w którym to samo „Hallelujah, I just love her so” śpiewał Ray Charles, “Don’t get around much anymore” Nat King Cole, a “Come Sunday” Mahalia Jackson.

▎STANISŁAW SOYKA & WOJCIECH KAROLAK TRIO

Stanisław Soyka – wokal
Wojciech Karolak – Hammond
Tomasz Grzegorski – saksofon tenorowy
Arek Skolik – perkusja

Piątek, 20.10.2017, godz. 20:30

▎BILETY

I pula (przedsprzedaż) – 80 PLN

II pula (w dniu koncertu) – 88 PLN

Paź
21
sob
3. urodziny Winyl Marketu „Tribute To Polish Jazz”
Paź 21@14:00 – Paź 22@05:00

Kolejny rok działań Winyl Marketu już prawie za nami.
Od 3 lat nasze imprezy zaspokajają gusta zagorzałych diggerów, ale również tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z płytą winylową. Za nami 18 edycji imprez z cyklu Winyl Market, 2 edycje Record Store Day Warsaw oraz wiele imprez w kraju, w których uczestniczyliśmy, które współorganizowaliśmy lub którym patronowaliśmy.

Z tej okazji postanowiliśmy przygotować dla Was nie lada jubileusz, który odbędzie się 21.10.2017 w stołecznym klubie DZiK, pod hasłem „Tribute To Polish Jazz”. W części dziennej czeka na Was moc atrakcji, a wieczorem zagrają: Mr Krime Live Band, Envee i Kwazar!

Od godziny 14:00 do samego rana zapraszamy na:

*dj sety, które są nieodłącznym elementem naszych imprez – by tradycji stało się zadość gramy tylko z czarnych płyt, a tego dnia w części dziennej gramy głównie polski jazz!
Zagrają: Sebol (EABS/ Astigmatic Records), Gofer (Płyty Gramofonowe plytygramofonowe.pl/ Winylobranie), Qb (Black Market/ Polish Jazz Mixtape), Risky (Winyl Market/ Record Store Day Warsaw), WTymSęk (UAWW we love afrobeat/ Polish Jazz Mixtape), WakeUp (Kalepusz Crew/ Polish Jazz Mixtape)

*targi płytowe – 20 wystawców, którzy przyjadą do nas z całego kraju (sklepy, wytwórnie, labele, sprzęt i akcesoria do winyli) m.in: Astigmatic Records – Wrocław, asfaltshop.pl, Antykwariat Grochowski, Black Market, Bułat Records – Kraków, Digger Dogz, Downtempo City Funk, Frankenstein Vinyl – Ząbkowice Śląskie, Hey Joe, Janus Vinyl Records -Kielce, Krautrock Winyl – Szczytno, Near Mint – Kraków, Trzaski.pl – Biała Podlaska, Tysiące Winyli – Lublin, Vinyl Tamka, Winylownia – Białystok, Winyl Market, Warner Music Poland. Gramofony i akcesoria : this.pl Audio / Rega

*panel dyskusyjny „Re: Polish Jazz” (g.18:00)
Re jak reply, replay, remix – a może repolish? „Kultowa seria wydawnicza Polish Jazz” – to wiedzą wszyscy. Ale czym Polish Jazz był tak naprawdę? Co z jego dziedzictwa przetrwało do dziś? Czy da się wskrzesić legendę? W całości? We fragmencie? A może tylko w remiksie? Odpowiedzi poszukamy wspólnie z muzykami, którzy dla Polish Jazz nagrywali, oraz z tymi, którzy w tej muzyce znajdują inspiracje.
Goście: Andrzej Dąbrowski, Sebastian Jóźwiak (manager i wydawca EABS/ Astigmatic Records), Piotr Kabaj (Warner Music Poland), Tomasz Szachowski (Jazz Forum, Polskie Radio)
Prowadzenie: Kajetan Prochyra

*wystawa okładek polskich jazzowych klasyków, głównie z kultowej serii Polish Jazz

*koncert od g.22:00 – Mr Krime Live Band w niecodziennym składzie! Olaf Węgier – saksofon, Piotr Wyleżoł – klawisze, Robert Szewczuga Music – gitara basowa, Wojciech Długosz (Mr. Krime) – perkusja

*afterparty do 5:00 – ENVEE (Niewinni Czarodzieje, U Know Me Records), KWAZAR (Gagarin Studio)

BILETY
Część dzienna – tragi płytowe, panel dyskusyjny, wystawa (14:00-20:00): Wstęp wolny
Wstęp na koncert (start 22:00): 25 PLN
Afterparty po koncercie (23:00-05:00): 15 PLN
(Bilety do nabycia w dniu imprezy w klubie)

Krzysztof Popek Fresh Air Project – Warszawa
Paź 21@20:30 – 23:30

Koncepcja zespołu oparta jest na brzmieniu oraz indywidualności każdego z muzyków, stąd pieczołowity ich dobór. Kolorystykę tworzy specyficzna, wspólna barwa dwóch instrumentów: fletu altowego razem z puzonem.

Muzyka zespołu oparta jest na kompozycjach własnych a także tzw.”oryginals” które zawierając wspólny „idiom” w sferze aranżacyjno-wykonawczej tworzą jednolity klimatycznie program, gdzie elementy etniczne mieszają się z nowoczesnym bopem, momentami free a wszystko oparte jest na groovowej pulsacji.

Krzysztof Popek od lat pracuje nad stylistyką brzmienia fletu altowego ( płyty – „Places”, „Letters & Leaves”, „House of Jade”, „You are in my heart „, „Estate” oraz najnowsza „Fresh Air”)  która w chwili obecnej, wydaje się, osiąga swój szczytowy etap.

KRZYSZTOF POPEK FRESH AIR PROJECT

Krzysztof Popek – flet
Wojciech Niedziela
– fortepian
Grzegorz Nagórski
– puzon
Andrzej Zielak – kontrabas
Kazimierz Jonkisz
– perkusja

Sobota, 21.10.2017, godz. 20:30

▎BILETY

I pula (przedsprzedaż) – 60 PLN

II pula (w dniu koncertu) – 66 PLN

Adam Bałdych & Helge Lien Trio oraz Tore Brunborg – Brothers – Oslo (Norwegia)
Paź 21@21:00 – 23:59

Tytuł poprzedniego albumu Adama Bałdycha, powstałego w 2015 roku to „Bridges”. I rzeczywiście – polski skrzypek wiedzie prym w budowaniu mostów między gatunkami współczesnego europejskiego jazzu. Choć ma zaledwie 31 lat, ma na koncie liczne wyróżnienia, w tym prestiżowe europejskie ECHO Jazz. Muzyka Adama Bałdycha zaskakuje bogactwem techniki – tu klasyczna finezja splata się ze spontaniczną improwizacją, z buntowniczą energią i mocą rocka. Od 2015 roku Bałdych buduje mosty przy współudziale norweskiego Helge Lien Trio. „Przemierzyliśmy tysiące kilometrów z Helge, Frode i Per Oddvarem. Ci muzycy są czymś więcej niż tylko grupą akompaniatorów” – mówi skrzypek. Nowy album Adama Bałdycha nazywa się „Brothers” i poświęcony jest pamięci zmarłego brata. Zatem dla Bałdycha i kolegów z zespołu album wykracza poza wirtuozerię czy rozrywkę. „Chciałbym, aby moja muzyka” – mówi Bałdych – „zakorzeniała się w teraźniejszości, odzwierciedlała ją. Powinna zagłębiać się w troski i tęsknoty dzisiejszego świata. Czym ma być moja muzyka? Powinna być przesłaniem miłości i piękna; bardziej niż kiedykolwiek wcześniej powinniśmy czuć się braćmi i siostrami aby lepiej zrozumieć siebie wzajemnie”. Ten ambitny cel znajduje odzwierciedlenie w tytułach, takich jak „Faith [Wiara]”, „Love [Miłość]”, „One [Jedność]” i ” Shadows [Cienie]”. Poprzez doświadczenie wspólnego grania z Helge Lienem na fortepianie, Frode Bergiem na kontrabasie i Per Oddvar Johansenem na perkusji, Bałdych posiadł idealny środek ekspresji – wyrażenia wielu aspektów braterstwa poprzez muzykę. Kwartetowi w niektórych utworach towarzyszy norweski saksofonista Tore Brunborg, który zyskał sławę pracując z artystami takimi jak Tord Gustavsen i Manu Katchè. To głębokie poczucie braterstwa między muzykami jest punktem wyjścia dla zespołu: „Jedynie dzięki bezgranicznemu zaufaniu i zrozumieniu możemy osiągnąć cele muzycznej jedności” – mówi Bałdych. „Chcielibyśmy bez kompromisów wyruszyć w muzyczne podróże, mieć odwagę odkrywać nieznane”. Ta jedność w tworzeniu muzyki przebija we wszystkich dziewięciu utworach na płycie. Osiem to oryginalne kompozycje Adama Bałdycha. Album jest bardzo spójny – jest pewnego rodzaju albumem koncepcyjnym. Bałdych szerokim gestem kreśli łuk, poczynając od ciężkiego i rokowego hymnu „Elegy” poprzez balladę „Faith”, która delikatnie włącza słuchacza w krąg zaufania i igra pomiędzy dur i mol. Potem podejmuje liryczne zobowiązanie jedności („One”). Tytułowy utwór „Brothers” poruszająco krąży wokół tematu, dociera do punktu w którym „Hallelujah” Leonarda Cohena wydaje się wydobywać z nicości i cicho zanikać wracając do niej. „W porównaniu z naszym poprzednim albumem – „Bridges”, muzyka w „Brothers” jest „brudniejsza” i bardziej nieskrępowana. – mówi Bałdych. To tak, jakby mogli istnieć na krawędzi cienkiej jak ostrze noża, pomiędzy tym, co Lacan nazwał „płaczem” i milczeniem. Taki jest dzisiejszy świat: radość i tragedia mogą współistnieć”. Autor „Brothers” poprzez muzykę jest zdolny obrazować całą gamę emocji. Pianissimo nasycone jest i uczuciami, ale i przejrzystością. Z drugiej zaś strony Bałdych jest w stanie dojść do granicy krzyku, gdzie natężenie i głośność graniczy niemalże z eksplozją. Interakcja polskich i skandynawskich dźwięków, tradycji amerykańskiego i europejskiego jazzu, sposoby łączenia i uzupełniania stylów i gatunków … wszystko niesie ze sobą ducha braterstwa. Słuchacze są wciągani bez reszty, stają się duchowymi braćmi i siostrami. Album „Brothers” nagrany z norweskim trio to już czwarta płyta Adama Bałdycha nagrana dla prestiżowej wytwórni ACT Music. Album nagrany został w Hansa Studios w Berlinie w dniach 13-14.11.2016. Okładkę albumu tworzy dzieło rzeźbiarza Alfa Lechnera „Anlehnung”. Album „Brothers” ukaże się nakładem ACT Music 25 sierpnia 2017 roku.

Paź
22
nie
Cécile McLorin Salvant – Wrocław
Paź 22@19:00 – 21:00

Okularnica o rozbrajającym uśmiechu i poruszającym, pełnym emocji głosie – oto Cécile McLorin Salvant młoda kompozytorka i wokalistka o „wiekowej duszy”. Na swoim koncie ma już m.in. nagrodę Grammy oraz tytuł najbardziej obiecującego głosu dekady przyznany przez „The New York Times”.

Artystka pochodzi z Miami, ale wychowała się we Francji. Od dziecka grała na pianinie i ćwiczyła śpiew klasyczny. Zakochała się w wielkich kobiecych głosach – Sarah Vaughan, Bessie Smith, Billie Holiday. Z kolei w muzycznej historii Ameryki odnalazła nowe inspiracje dla swojej muzyki, którą sama określa jako mieszankę jazzu, bluesa, folku i melodii wodewilowych. Cecile McLorin Salvant to zaangażowana poszukiwaczka zaginionych dźwięków – jej ulubione utwory to te mało znane czy wręcz zapomniane. Stara się je przywracać słuchaczom we własnych wersjach. Oprócz tego, że przypomina już znane kompozycje, pisze także własne utwory; śpiewa po angielsku, hiszpańsku i francusku. Jej wykonania są zawsze pełne uważności i przejmujących emocji. Artystka demonstruje je czasami z powagą i dobitnością aktorki niemego kina, a czasami z wodewilową zaczepnością.

Jeśli kochają Państwo ponadczasowe brzmienia, a także klimaty retro połączone z nowoczesnym wykonawstwem i produkcją, punktem obowiązkowym jest przyjście na koncert Cécile McLorin Salvant.

Paź
24
wt
Ethno Jazz Festival: „Noc w Lizbonie” – Mario Moita & Joao de Sousa – Wrocław
Paź 24@20:00

„Noc w Lizbonie” – koncert wielkich przebojów fado w wykonaniu Mario Moita & João de Sousa!

…… Mówi się, że fado nie da się opisać, że trzeba je przeżyć….. Fado dla swych wykonawców jest balsamem duszy, śpiew uświęca, taniec dodaje mocy, jest wewnętrznym rytuałem, a śpiewak zamyka oczy i jego głos płynie z wnętrza.

Ethno Jazz Festival zaprasza 24 października do Sali Gotyckiej w Starym Klasztorze na koncert „Noc w Lizbonie”, podczas którego największe przeboje muzyki fado zagrają i zaśpiewają Mario Moita, jeden z najznakomitszych portugalskich pianistów i akordeonistów oraz znany wrocławskiej publiczności, João de Sousa z towarzyszeniem zespołu muzycznego.

Mario Moita urodził się w Alentejo w Portugalii. W młodości odkrył swoje zdolności muzyczne. Z pięknym głosem, gdy miał zaledwie osiem lat, wygrał galę dla młodych wykonawców w mieście Evora. W wieku dziesięciu lat występował przed kilkutysięczną widownią w swoim rodzinnym mieście podczas corocznych świąt Reguengos de Monsaraz. Następnie rozpoczął naukę gry na pianinie w Konserwatorium Muzycznym Evory. Później Mario miał okazję spotkać się z pianistą Furtunato Murteirą, który był współczesnym wielkim kompozytorem fado Alberto Janesem. Na początku lat 90. założył grupę muzyczną. Dwa lata później wrócił do swojego rodzimego Alentejo i założył zespół „Six Tetos”. W 1993 roku grupa brała udział w programie telewizyjnym „Chuva de Estrelas” w portugalskiej stacji telewizyjnej SIC. W 1995 roku Mario rozpoczął pracę jako pianista na zamku królowej Isabel. Zamiast wspólnego sposobu fado, w towarzystwie gitary, Mario poświęcił się fado na fortepianie. Według Mario najlepiej byłoby nie przekazywać muzyki „po prostu”, ale powiązać ją z kulturą i wspaniałą historią Portugalii. W 2003 roku Mario Moita wkroczył na nowy etap swojego życia. Reprezentował Portugalię podczas setek festiwali muzycznych i w teatrach na całym świecie. Występował w ponad 30 krajach – od Rumunii przez Estonię i Polskę, aż do Japonii. Dużo czasu spędza także w Brazylii, gdzie jest lubiany przez media, w tym Jo Soaresa, który zaprosił go kilka razy do słynnego talk show telewizyjnego.

João de Sousa to portugalski wokalista, gitarzysta, kompozytor mieszkający we Wrocławiu. Jest znany polskiej publiczności jako finalista 4. edycji programu X-Factor oraz koncertów własnych i z Arielem Ramirezem z Argentyny. Jego pieśni znaleźć można na radiowej płycie RAM Cafe vol. 7 oraz albumie SIESTA 11 Marcina Kydryńskiego i na dwóch jego własnych albumach „João de Sousa & Fado Polaco” oraz „Luta”.

Jam Session – Warszawa
Paź 24@20:30 – 23:00

Serdecznie zapraszamy na jam session. Każdego wieczora będzie inny zespół rozgrywających, co daje możliwość do pogrania w różnych składach! Do zobaczenia!

START: 20:30

WEJŚCIÓWKA: 10 PLN

Paź
25
śr
Wojtek Justyna TreeOh! – Wrocław
Paź 25@20:00

Wojtek Justyna TreeOh!

Jazz na funkowym gruncie, czyli ekspresyjny elektryczny fusion w wykonaniu międzynarodowej formacji.
Wojtek Justyna TreeOh! z Holandii. W ich muzyce pulsuje funkowy groove, przewija się współczesny soul, pierwotny blues i rdzenne afrykańskie rytmy. Ta grupa wszechstronnych, europejskich instrumentalistów dostarcza niezwykłych wrażeń podczas koncertów.

Grają wielobarwne i pełne temperamentu utwory o dynamicznej, porywającej rytmice i intrygujących melodiach, wzbogacone żywiołowymi improwizacjami i wartkim dialogiem muzycznym między sobą. Niepowtarzalny klimat ich występów na długo zapada w pamięć. Muzycy mają na swoim koncie kapitalny zbiór znakomicie zagranych kompozycji swego lidera i gitarzysty, które znalazły się na ich debiutanckiej płycie pod tytułem Definitely Something (2015). Od kilku lat prezentują się w różnych częściach Europy w klubach i na renomowanych festiwalach. Brali udział m. in. w Jazz Festival Delft i State-X New Forms w Holandii, Jazzmeile Thüringen w Niemczech i w Letnim Festiwalu Jazzowym w Krakowie.

Podczas jesiennej trasy Wojtek Justyna TreeOh! zaprezentuje nowy, nigdzie wcześniej nie wykonywany repertuar, który ukaże się na ich drugie płycie w marcu 2018 roku.

Wystąpią:

Wojtek Justyna (Polska) – gitara
Daniel Lottersberger (Austria) – gitara basowa
Alex Bernath (Niemcy) – perkusja
Diogo Carvalho (Portugalia) – perkusjonalia
Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

Gdzie:
Klub Alive, ul. Kolejowej 12, Wrocław

Paź
26
czw
Kenneth Dahl Knudsen International – Warszawa
Paź 26@20:30 – 23:00

Międzynarodowy kwintet pod przewodnictwem niezwykłego duńskiego kontrabasisty i kompozytora Kennetha Dahla Knudsena. Zespół gra współczesny europejski jazz o skandynawskim rodowodzie, z dużą dawką improwizacji. Kenneth wydał dotychczas trzy płyty i wszystkie spotkały się ze znakomitym przyjęciem przez krytykę: debiutancki album ‘Strings Attached’, zarejestrowany w Skyline Studios na Manhattanie ‘Clockstopper’ z udziałem nominowanego do nagrody Grammy Johnathana Blake’a oraz najnowszy projekt artysty z orkiestrą ‘We’ll Meet in the Rain’ – każdorazowo Knudsen jest doceniany za śmiałe, nowoczesne kompozycje.

“… One of the first things that strikes me about this music, is its naturalness. There is such an open, honest feel to it, that the listener actually senses the composer’s thoughts and intentions whilst listening. There is a breathtaking beauty to it, provided not only by the skill of the composer’s writing, but also by the strength and poignancy in the way it is performed…” – Mike Gates, UKvibe

* Kenneth Dahl Knudsen i jego ostatnia płyta We’ll Meet in the Rain została zaliczona do TOP 20 najlepszych jazzowych płyt roku przez portal UK Vibe, w towarzystwie płyt Keitha Jarretta czy Avishai Cohena http://ukvibe.org/awards/best-jazz-albums-of-2016/

Kenneth Dahl Knudsen – duński kontrabasista urodzony w 1984. Nazywa siebie szczęściarzem, będąc związanym z muzyką całe życie i grając ze wspaniałymi muzykami. Jego debiutancki album to „Strings Attached”, a w roku 2012 wydał „Clockstopper” opowiadający o strachu przed utratą i fascynacją czasem. Występował z Dick Oatts (US), John Scofield (US), Gilad Hekselman (ISR/US), Jason Marsalis(US), Soren Moller (DK/US), Uffe Steen(DK), Andrew D’angelo(US), Jan Kaspersen, Salvador Olmos (Mex), Nicola Pisani (Ita), Tomasz Dąbrowski (POL) i wielu wielu więcej…

– – – – – – – – –

Is an international quintet featuring young talented musicians under the leadership of Danish bassist and composer Kenneth Dahl Knudsen. The ensemble plays modern European Jazz with Scandinavian roots and strong elements of improvisation and interaction.

Kenneth with his ensemble has released two albums, the very well-received debut album “Strings Attached” and “Clockstopper” which is a personal musical tale about the fear of losing time and the fascination of time. The album was widely acclaimed by both the press and the audience, and Knudsen was appreciated as a modern jazz composer. “Clockstopper” was recorded in Skyline Studios in Manhattan and featuring such great musicians as Grammy nominated Johnathan Blake and Jaleel Shaw.

Kenneth Dahl Knudsen is Danish double bas player born in 1984. He calls himself a lucky man being related with music his whole life and playing with great musicians. His debut album was titled „Strings Attached”, and in 2012 he released „Clockstopper” talking about a fear of loss and fascination with time. The artist performed with Dick Oatts (US), John Scofield (US), Gilad Hekselman (ISR/US), Jason Marsalis (US), Soren Moller (DK/US), Uffe Steen (DK), Andrew D’angelo (US), Jan Kaspersen, Salvador Olmos (Mex), Nicola Pisani (Ita), Tomasz Dąbrowski (POL) and many, many more.

▎ KENNETH DAHL KNUDSEN INTERNATIONAL

Uri Gurvich – saksofon
Brian Massaka – gitara
Gauthier Toux – forepian
Kenneth Dahl Knudsen – kontrabas
Rodolfo Zuniga – perkusja

Czwartek, 26.10.2017, godz. 20:30

▎BILETY

I pula (przedsprzedaż) – 80 PLN

II pula (w dniu koncertu) – 88 PLN

Paź
27
pt
Adam Bałdych & Helge Lien Trio oraz Tore Brunborg – Brothers – Głogów
Paź 27@19:00

Tytuł poprzedniego albumu Adama Bałdycha, powstałego w 2015 roku to „Bridges”. I rzeczywiście – polski skrzypek wiedzie prym w budowaniu mostów między gatunkami współczesnego europejskiego jazzu. Choć ma zaledwie 31 lat, ma na koncie liczne wyróżnienia, w tym prestiżowe europejskie ECHO Jazz. Muzyka Adama Bałdycha zaskakuje bogactwem techniki – tu klasyczna finezja splata się ze spontaniczną improwizacją, z buntowniczą energią i mocą rocka. Od 2015 roku Bałdych buduje mosty przy współudziale norweskiego Helge Lien Trio. „Przemierzyliśmy tysiące kilometrów z Helge, Frode i Per Oddvarem. Ci muzycy są czymś więcej niż tylko grupą akompaniatorów” – mówi skrzypek. Nowy album Adama Bałdycha nazywa się „Brothers” i poświęcony jest pamięci zmarłego brata. Zatem dla Bałdycha i kolegów z zespołu album wykracza poza wirtuozerię czy rozrywkę. „Chciałbym, aby moja muzyka” – mówi Bałdych – „zakorzeniała się w teraźniejszości, odzwierciedlała ją. Powinna zagłębiać się w troski i tęsknoty dzisiejszego świata. Czym ma być moja muzyka? Powinna być przesłaniem miłości i piękna; bardziej niż kiedykolwiek wcześniej powinniśmy czuć się braćmi i siostrami aby lepiej zrozumieć siebie wzajemnie”. Ten ambitny cel znajduje odzwierciedlenie w tytułach, takich jak „Faith [Wiara]”, „Love [Miłość]”, „One [Jedność]” i ” Shadows [Cienie]”. Poprzez doświadczenie wspólnego grania z Helge Lienem na fortepianie, Frode Bergiem na kontrabasie i Per Oddvar Johansenem na perkusji, Bałdych posiadł idealny środek ekspresji – wyrażenia wielu aspektów braterstwa poprzez muzykę. Kwartetowi w niektórych utworach towarzyszy norweski saksofonista Tore Brunborg, który zyskał sławę pracując z artystami takimi jak Tord Gustavsen i Manu Katchè. To głębokie poczucie braterstwa między muzykami jest punktem wyjścia dla zespołu: „Jedynie dzięki bezgranicznemu zaufaniu i zrozumieniu możemy osiągnąć cele muzycznej jedności” – mówi Bałdych. „Chcielibyśmy bez kompromisów wyruszyć w muzyczne podróże, mieć odwagę odkrywać nieznane”. Ta jedność w tworzeniu muzyki przebija we wszystkich dziewięciu utworach na płycie. Osiem to oryginalne kompozycje Adama Bałdycha. Album jest bardzo spójny – jest pewnego rodzaju albumem koncepcyjnym. Bałdych szerokim gestem kreśli łuk, poczynając od ciężkiego i rokowego hymnu „Elegy” poprzez balladę „Faith”, która delikatnie włącza słuchacza w krąg zaufania i igra pomiędzy dur i mol. Potem podejmuje liryczne zobowiązanie jedności („One”). Tytułowy utwór „Brothers” poruszająco krąży wokół tematu, dociera do punktu w którym „Hallelujah” Leonarda Cohena wydaje się wydobywać z nicości i cicho zanikać wracając do niej. „W porównaniu z naszym poprzednim albumem – „Bridges”, muzyka w „Brothers” jest „brudniejsza” i bardziej nieskrępowana. – mówi Bałdych. To tak, jakby mogli istnieć na krawędzi cienkiej jak ostrze noża, pomiędzy tym, co Lacan nazwał „płaczem” i milczeniem. Taki jest dzisiejszy świat: radość i tragedia mogą współistnieć”. Autor „Brothers” poprzez muzykę jest zdolny obrazować całą gamę emocji. Pianissimo nasycone jest i uczuciami, ale i przejrzystością. Z drugiej zaś strony Bałdych jest w stanie dojść do granicy krzyku, gdzie natężenie i głośność graniczy niemalże z eksplozją. Interakcja polskich i skandynawskich dźwięków, tradycji amerykańskiego i europejskiego jazzu, sposoby łączenia i uzupełniania stylów i gatunków … wszystko niesie ze sobą ducha braterstwa. Słuchacze są wciągani bez reszty, stają się duchowymi braćmi i siostrami. Album „Brothers” nagrany z norweskim trio to już czwarta płyta Adama Bałdycha nagrana dla prestiżowej wytwórni ACT Music. Album nagrany został w Hansa Studios w Berlinie w dniach 13-14.11.2016. Okładkę albumu tworzy dzieło rzeźbiarza Alfa Lechnera „Anlehnung”. Album „Brothers” ukaże się nakładem ACT Music 25 sierpnia 2017 roku.

Susan Weinert W.O.W Trio – Warszawa
Paź 27@20:30 – 23:00

Susan i Martin Weinertowie koncertują wspólnie na całym świecie od ponad 30 lat. Zagrali ponad 3 tysiące koncertów. Tylko tak mogło dojść do zapierającego dech w piersiach, intuicyjnego zgrania tego kongenialnego duetu. Z polskim saksofonistą, Andrzejem Olejniczakiem, łączy ich nie tylko wieloletnia osobista przyjaźń, lecz również wspólny język muzyczny.

Rzadko można usłyszeć i zobaczyć na żywo, aby muzycy z taką niezachwianą pewnością panowali nad instrumentami, szeroko otwierając przed słuchaczami okno na ich własny, jedyny w swoim rodzaju, cudowny świat dźwięków, który Susan Weinert stwarza swoimi kompozycjami.

Susan Weinert nagrała i wydała do tej pory pod własnym nazwiskiem 12 albumów, które ukazały się na całym świecie. Repertuar gitarzystki jest bardzo zróżnicowany. Od szeroko rozpostartych kaskad brzmień skandynawskich, poprzez orientalne i afrykańskie koloryty rytmiczne, po sferyczne ballady i pulsujące groovy. Paleta brzmień, które artystka wyczarowuje swoją akustyczną gitarą jest niezwykle rozległa i wielobarwna. Poprzez połączenie harmonii muzyki współczesnej, nowoczesnego jazzu oraz rytmów muzyki z całego świata, powstaje jedyny w swoim rodzaju, misterny konglomerat brzmień – Mike Mainieri zachwycony oryginalnością języka muzycznego kompozycji Susan, zaprosił ją do współpracy. Sztuka kompozycji na najwyższym światowym poziomie.

Andrzej Olejniczak rozpoczął swoją karierę w latach 70. Już wtedy został wręcz obsypany nagrodami, czego konsekwencją były jego częste występy za granicami rodzinnego kraju. Ten niezwykły artysta szybko uzyskał wśród recenzentów i fanów status żywej legendy i jest darzony ogromnym szacunkiem i uznaniem za jego muzyczne osiągnięcia. Od 1984 mieszka w Bilbao w Hiszpanii, gdzie działa jako muzyk i pracuje jako docent w różnych wyższych szkołach muzycznych. Muzyk często koncertuje w USA i w Europie, przedstawiając publiczności swoją własną muzykę. Jego perfekcyjne, pełne blasku brzmienie doskonale wpisuje się w kosmos dźwięków oryginalnych kompozycji Susan Weinert, w szczególny sposób uzupełniając brzmienie instrumentów strunowych.

▎ SUSAN WEINERT W.O.W TRIO

Susan Weinert – gitara
Andrzej Olejniczak – saksofon
Martin Weinert – kontrabas

Piątek, 27.10.2017, godz. 20:30

▎BILETY

I pula (przedsprzedaż) – 80 PLN

II pula (w dniu koncertu) – 88 PLN

Paź
28
sob
Cory Henry – Warszawa
Paź 28@20:00

CORY HENRY
28 października 2017, godz. 20:00 (sobota)
Miłość, ul. Kredytowa 9, Warszawa

Uwaga! Zakup biletów poza autoryzowanymi punktami sprzedaży (Facebook, aukcje internetowe itp.) stwarza ryzyko zakupu biletów nieoryginalnych lub nieważnych, które nie umożliwią wejścia na koncert.

Cory Henry – amerykański pianista jazzowy i producent muzyczny z Brooklynu w Nowym Jorku. Wirtuoz gry na organach Hammonda B-3 oraz dwukrotny laureat nagrody Grammy! Każdemu powtarza, że zmierza swoją własną drogą, jednak wśród korzeni jego muzyki odnaleźć można inspiracje nurtami gospel, jazzu i soulu. Znany jest z koncertowania z zespołem Snarky Puppy.

Wydany w 2016 roku album „The Revival“ oraz towarzysząca mu trasa koncertowa to ogromna dawka dynamizmu i improwizacji, nacechowana muzyką gospel oraz stylem Steviego Wondera.

Cory Henry & The Funk Apostles to najnowszy projekt artysty tworzony z ogromną pasją i sercem do muzyki. Henry’emu towarzyszą wybitni muzycy: Andrew Bailie, Taron Lockett, Nick Semrad oraz Sharay Reed.
Obecnie zespół przebywa na trasie koncertowej, która promowana była w programach, takich jak The Tonight Show with Jimmy Fallon, BBC’s Proms Quincy Jones Tribute, National Public Radio i The New York Times Facebook Live with Erykah Badu.

Dzięki charyzmatycznej osobowości, Henry zyskał miliony wyświetleń na YouTube i innych platformach społecznościowych, budując bazę fanów wyczekujących kolejnych działań artysty. Nadchodzący album Cory Henry & The Funk Apostles stanowi prezentację talentów pięciu światowych muzyków eksponujących nowy rodzaj dźwięku i wibracje, którymi chcą zainspirować świat.

Regulamin Imprezy dostępny na: www.goodtaste.pl/regulamin

Paź
29
nie
VII Zaduszkowe Wspominki Jazzowe – Tribute to Ella Fitzgerald – Warszawa
Paź 29@20:00 – 23:00

„Zaduszki Jazzowe to okazja dla artystów do uczczenia pamięci swoich mistrzów”. Dla miłośników jazzu mogą natomiast stać się one inspiracją do refleksji nad życiem i przemijaniem – przy dźwiękach ulubionej muzyki”

Serdecznie zapraszamy na VII Zaduszkowe Wspominki Jazzowe — Tribute to Ella Fitzgerald jazz live at Harenda , które odbędą się 29.10.2017 r., o godz. 20.00 w Klubie Harenda przy Krakowskim Przedmieściu 4/6 w W-wie .

Po raz drugi na scenie klubu Harenda największe przeboje ikony światowego jazzu – Elli Fitzgerald. Koncert poświęcony tej wspaniałej wokalistce jazzowej odbędzie się w ramach VII Zaduszkowych Wspominek Jazzowych.

Nazywana „pierwszą damą piosenki” Ella Fitzgerald była jedną z najważniejszych wokalistek jazzowych XX wieku.
Przeboje takie jak „Love for Sale” czy „How High The Moon” zapewniły jej nieśmiertelność. Otrzymała 13 nagród Grammy i sprzedała ponad 40 milionów płyt. Śpiewam, jak czuję – mówiła Ella i być może w tym tkwił jej klucz do serc słuchaczy.

Rozgrywają:
Patrycja Zarychta – wokal
Marcin Pendowski – bas
Piotr Iwański – klawisze
Mariusz Kozłowski -sax tenorowy
Grzegorz Grzyb – perkusja

Paź
30
pon
Kuba Badach Oldschool – Kielce
Paź 30@19:00 – 21:00

Kuba Badach OLDSCHOOL
30 października 2017, godz. 19:00 (poniedziałek)
Kieleckie Centrum Kultury, plac Moniuszki 2B, Kielce

Bilety w cenach: 79 zł (strefa B), 99 zł (strefa A)
Bilety dostępne na: www.goodtaste.bilety24.pl oraz www.kupbilecik.pl

Uwaga! Zakup biletów poza autoryzowanymi punktami sprzedaży (Facebook, aukcje internetowe itp.) stwarza ryzyko zakupu biletów nieoryginalnych lub nieważnych, które nie umożliwią wejścia na koncert.

Good Taste Production z największą przyjemnością zaprasza na pierwszą odsłonę trasy koncertowej Kuby Badacha, która promuje jego solowy album „Oldschool”. Jesienią artysta odwiedzi: Kielce, Kraków, Lublin, Rzeszów, Łódź, Słupsk, Koszalin, Szczecin, Gdańsk, Warszawę, Katowice, Chorzów, Poznań, Toruń oraz Wrocław.

Po prawie trzydziestu latach pracy na scenie i muzycznej aktywności jako wokalista, kompozytor i producent, po setkach koncertów i muzycznych kooperacji z plejadą najjaśniejszych gwiazd polskiej sceny, dziesiątkach płyt współtworzonych z rozlicznymi artystami, Kuba Badach postanowił stworzyć album pod tytułem „Oldschool”, będący pierwszym solowym, muzycznie autorskim krążkiem w dorobku artysty.

Tak o swej płycie mówi Kuba Badach:
„Oldschool” w języku angielskim oznacza coś staroświeckiego, wywodzącego się ze „starej szkoły”, tytuł mógłby więc sugerować, że napisałem i nagrałem muzykę w jakiejś konkretnej retro stylistyce, np. w stylu brzmienia lat 60-tych.
Tak jednak nie jest. Dla mnie „oldschool” jest pewnym hasłem, odnoszącym się do sposobu pisania i aranżowania piosenek. Od dziecka najbardziej poruszały mnie utwory, w których dużo się działo, gdzie ciekawe melodie osadzone były na bogatych strukturach harmonicznych spiętych wielopłaszczyznowymi aranżacjami. Piosenki pisane i produkowane przez takich twórców jak m.in. Quincy Jones, Burt Bacharach, Stevie Wonder, Donald Fagen, to dzieła, których słucham do dziś i nie przestają mnie fascynować. Album „Oldschool” jest więc moim ukłonem w stronę mistrzów.”

Na płycie usłyszymy kilkanaście kompozycji utrzymanych w zróżnicowanych stylistykach. Znajdziemy tu charakterystyczne „jazzawe” brzmienie zespołu Kuby Badacha, znane z płyty „Tribute to Andrzej Zaucha. Obecny”, czyli fortepian Jacka Piskorza, kontrabas Michała Barańskiego i perkusję Roberta Lutego, wzbogacone brzmieniem gitary Łukasza Belcyra, hammonda Marcina Górnego oraz sekcji dętej Macieja Kocińskiego (saksofon) i Piotra Schmidta (trąbka).
Usłyszymy też echa stylistyk lat 70., 80. i 90. Niespodzianką dla słuchaczy będzie fakt, że w wielu utworach Badach nie ograniczył się do roli kompozytora i wokalisty, ale nagrał partie gitary basowej oraz instrumentów klawiszowych.

„Oldschool” zrodził się na przekór trendom, dla wszystkich tych, którzy tęsknią za ambitnym popem.

Regulamin Imprezy dostępny na: www.goodtaste.pl/regulamin

Paź
31
wt
Kuba Badach Oldschool – Kraków
Paź 31@19:00 – 21:00

Kuba Badach OLDSCHOOL
31 października 2017, godz. 19:00 (wtorek)
ICE Kraków, ul. Marii Konopnickiej 17, Kraków

Bilety w cenach:c59 zł (strefa D), 79 zł (strefa C), 99 zł (strefa B), 129 zł (strefa A)

Bilety dostępne na: www.goodtaste.bilety24.pl oraz www.kupbilecik.pl

Uwaga! Zakup biletów poza autoryzowanymi punktami sprzedaży (Facebook, aukcje internetowe itp.) stwarza ryzyko zakupu biletów nieoryginalnych lub nieważnych, które nie umożliwią wejścia na koncert.

Good Taste Production z największą przyjemnością zaprasza na pierwszą odsłonę trasy koncertowej Kuby Badacha, która promuje jego solowy album „Oldschool”. Jesienią artysta odwiedzi: Kielce, Kraków, Lublin, Rzeszów, Łódź, Słupsk, Koszalin, Szczecin, Gdańsk, Warszawę, Katowice, Chorzów, Poznań, Toruń oraz Wrocław.

Po prawie trzydziestu latach pracy na scenie i muzycznej aktywności jako wokalista, kompozytor i producent, po setkach koncertów i muzycznych kooperacji z plejadą najjaśniejszych gwiazd polskiej sceny, dziesiątkach płyt współtworzonych z rozlicznymi artystami, Kuba Badach postanowił stworzyć album pod tytułem „Oldschool”, będący pierwszym solowym, muzycznie autorskim krążkiem w dorobku artysty.

Tak o swej płycie mówi Kuba Badach:
„Oldschool” w języku angielskim oznacza coś staroświeckiego, wywodzącego się ze „starej szkoły”, tytuł mógłby więc sugerować, że napisałem i nagrałem muzykę w jakiejś konkretnej retro stylistyce, np. w stylu brzmienia lat 60-tych.
Tak jednak nie jest. Dla mnie „oldschool” jest pewnym hasłem, odnoszącym się do sposobu pisania i aranżowania piosenek. Od dziecka najbardziej poruszały mnie utwory, w których dużo się działo, gdzie ciekawe melodie osadzone były na bogatych strukturach harmonicznych spiętych wielopłaszczyznowymi aranżacjami. Piosenki pisane i produkowane przez takich twórców jak m.in. Quincy Jones, Burt Bacharach, Stevie Wonder, Donald Fagen, to dzieła, których słucham do dziś i nie przestają mnie fascynować. Album „Oldschool” jest więc moim ukłonem w stronę mistrzów.”

Na płycie usłyszymy kilkanaście kompozycji utrzymanych w zróżnicowanych stylistykach. Znajdziemy tu charakterystyczne „jazzawe” brzmienie zespołu Kuby Badacha, znane z płyty „Tribute to Andrzej Zaucha. Obecny”, czyli fortepian Jacka Piskorza, kontrabas Michała Barańskiego i perkusję Roberta Lutego, wzbogacone brzmieniem gitary Łukasza Belcyra, hammonda Marcina Górnego oraz sekcji dętej Macieja Kocińskiego (saksofon) i Piotra Schmidta (trąbka).
Usłyszymy też echa stylistyk lat 70., 80. i 90. Niespodzianką dla słuchaczy będzie fakt, że w wielu utworach Badach nie ograniczył się do roli kompozytora i wokalisty, ale nagrał partie gitary basowej oraz instrumentów klawiszowych.

„Oldschool” zrodził się na przekór trendom, dla wszystkich tych, którzy tęsknią za ambitnym popem.

Regulamin Imprezy dostępny na: www.goodtaste.pl/regulamin

Bilety dostępne na: www.goodtaste.bilety24.pl oraz www.kupbilecik.pl

Uwaga! Zakup biletów poza autoryzowanymi punktami sprzedaży (Facebook, aukcje internetowe itp.) stwarza ryzyko zakupu biletów nieoryginalnych lub nieważnych, które nie umożliwią wejścia na koncert.

Good Taste Production z największą przyjemnością zaprasza na pierwszą odsłonę trasy koncertowej Kuby Badacha, która promuje jego solowy album „Oldschool”. Jesienią artysta odwiedzi: Kielce, Kraków, Lublin, Rzeszów, Łódź, Słupsk, Koszalin, Szczecin, Gdańsk, Warszawę, Katowice, Chorzów, Poznań, Toruń oraz Wrocław.

Po prawie trzydziestu latach pracy na scenie i muzycznej aktywności jako wokalista, kompozytor i producent, po setkach koncertów i muzycznych kooperacji z plejadą najjaśniejszych gwiazd polskiej sceny, dziesiątkach płyt współtworzonych z rozlicznymi artystami, Kuba Badach postanowił stworzyć album pod tytułem „Oldschool”, będący pierwszym solowym, muzycznie autorskim krążkiem w dorobku artysty.

Tak o swej płycie mówi Kuba Badach:
„Oldschool” w języku angielskim oznacza coś staroświeckiego, wywodzącego się ze „starej szkoły”, tytuł mógłby więc sugerować, że napisałem i nagrałem muzykę w jakiejś konkretnej retro stylistyce, np. w stylu brzmienia lat 60-tych.
Tak jednak nie jest. Dla mnie „oldschool” jest pewnym hasłem, odnoszącym się do sposobu pisania i aranżowania piosenek. Od dziecka najbardziej poruszały mnie utwory, w których dużo się działo, gdzie ciekawe melodie osadzone były na bogatych strukturach harmonicznych spiętych wielopłaszczyznowymi aranżacjami. Piosenki pisane i produkowane przez takich twórców jak m.in. Quincy Jones, Burt Bacharach, Stevie Wonder, Donald Fagen, to dzieła, których słucham do dziś i nie przestają mnie fascynować. Album „Oldschool” jest więc moim ukłonem w stronę mistrzów.”

Na płycie usłyszymy kilkanaście kompozycji utrzymanych w zróżnicowanych stylistykach. Znajdziemy tu charakterystyczne „jazzawe” brzmienie zespołu Kuby Badacha, znane z płyty „Tribute to Andrzej Zaucha. Obecny”, czyli fortepian Jacka Piskorza, kontrabas Michała Barańskiego i perkusję Roberta Lutego, wzbogacone brzmieniem gitary Łukasza Belcyra, hammonda Marcina Górnego oraz sekcji dętej Macieja Kocińskiego (saksofon) i Piotra Schmidta (trąbka).
Usłyszymy też echa stylistyk lat 70., 80. i 90. Niespodzianką dla słuchaczy będzie fakt, że w wielu utworach Badach nie ograniczył się do roli kompozytora i wokalisty, ale nagrał partie gitary basowej oraz instrumentów klawiszowych.

„Oldschool” zrodził się na przekór trendom, dla wszystkich tych, którzy tęsknią za ambitnym popem.

Regulamin Imprezy dostępny na: www.goodtaste.pl/regulamin

Jam Session – Warszawa
Paź 31@20:30 – 23:00

Serdecznie zapraszamy na jam session. Każdego wieczora będzie inny zespół rozgrywających, co daje możliwość do pogrania w różnych składach! Do zobaczenia!

START: 20:30

WEJŚCIÓWKA: 10 PLN

Lis
2
czw
PalmJazz Festival: Joshua Redman Trio – Gliwice
Lis 2@18:00

Joshua Redman Trio na PalmJazz Festival

Joshua Redman – amerykański saksofonista jazzowy, absolwent prawa. Można o nim śmiało powiedzieć: najlepszy prawnik wśród jazzmanów i najlepszy jazzman wśród prawników. Rozpoczął grę na saksofonie, gdy miał mniej więcej 10 lat, ale poważnie zaczął myśleć o graniu, kiedy w wieku 22 lat przeprowadził się do Nowego Jorku. Na jazzowej scenie zaistniał nieoczekiwanie, prezentując oryginalny styl, niebywałą wrażliwość i wirtuozerię. W roku 1991 wygrał Międzynarodowy Konkurs Saksofonowy im. Theloniusa Monka. Wtedy zaczął grać ze sławami jazzu i wygrywać ankiety czytelników sławnych magazynów muzycznych – Jazz Time, Rolling Stone czy Down Beat. Początkowo współpracował z ojcem, znanym saksofonistą Deweyem Redmanem. W marcu 1993 roku ukazał się jego debiutancki album „Joshua Redman”. Kolejna płyta „Wish” (nagrana z udziałem m.in. Pata Metheny’ego, Charliego Hadena) przyniosła Redmanowi uznanie i stanowiła wizytówkę jego stylu gry – kontynuatora akustycznej tradycji swingowania. W 1994 r. Redman dołączył w czasie sesji nagraniowej do Joego Lovano (album „Tenor Legacy”) lub toczył „bitwę saksofonową” z Kennym Garrettem (album „Jams”) albo brał z nim udział w żywym i ekspansywym starciu dwóch saksofonów tenorowych. Innym razem doskonale pointował gitarowe riffy Pata Metheny’ego w czasie koncertu w San Francisco (album „Blue For Pat”). Błyskotliwa kariera znalazła odniesienie w kolejnych ciekawych albumach (np. „Mood Swing”, „Freedom”, „In The Groove”) oraz koncertach (np. „Live At The Village Vanguard”, „Jams”). Na swoim ma 14 albumów i setki muzycznych doświadczeń, które budują jego postać jako niebanalnego i silnie charyzmatycznego artysty.

Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

Gdzie:cCK Jazovia, Rynek 10, Gliwice

Jazz Jamboree: Mazurek, Parker, Majewski, Cline i inni – Warszawa
Lis 2@19:00

Jazz Jamboree

Studio Koncertowe Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego

Rob Mazurek & Jeff Parker & Artur Majewski Band
Rob Mazurek – piccolo trumpet, electronics
Jeff Parker – el. guitar
Artur Majewski – cornet, electronics
Szymon Białorucki – trombone
Wojciech Pruszyński – piano, synthesizers
Piotr Budniak – drums

Nels Cline ” Lovers” & Mateusz Smoczyński Ensamble
Nels Cline, guitar
Michael Leonhart, trumpet, conductor
Alex Cline, drums
Devin Hoff, electric bass
Harfa: Sandra Kopijkowska
Wiolonczela: Krzysztof Lenczowski
Trąbka: Jakub Waszczyniuk
Trąbka: Robert Murakowski
Puzon: Michał Tomaszczyk
Skrzypce: Mateusz Smoczyński
Fagot: Łukasz Poprawski
Klarnet basowy: Wiesław Wysocki
Klarnet: Oliwier Andriuszczenko
Rożek angielski: Agata Wojciechowska
Wibrafon: Dominik Bukowski
Klawisze / Czelesta: Jan Smoczyński
Gitara: Szymon Mika
Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

Gdzie:
Studio Koncertowe im. W. Lutosławskiego, Modzelewskiego 59, Warszawa

Lis
3
pt
Adam Bałdych & Helge Lien Trio oraz Tore Brunborg – Brothers -Jazz Jamboree – Warszawa
Lis 3@19:00

Tytuł poprzedniego albumu Adama Bałdycha, powstałego w 2015 roku to „Bridges”. I rzeczywiście – polski skrzypek wiedzie prym w budowaniu mostów między gatunkami współczesnego europejskiego jazzu. Choć ma zaledwie 31 lat, ma na koncie liczne wyróżnienia, w tym prestiżowe europejskie ECHO Jazz. Muzyka Adama Bałdycha zaskakuje bogactwem techniki – tu klasyczna finezja splata się ze spontaniczną improwizacją, z buntowniczą energią i mocą rocka. Od 2015 roku Bałdych buduje mosty przy współudziale norweskiego Helge Lien Trio. „Przemierzyliśmy tysiące kilometrów z Helge, Frode i Per Oddvarem. Ci muzycy są czymś więcej niż tylko grupą akompaniatorów” – mówi skrzypek. Nowy album Adama Bałdycha nazywa się „Brothers” i poświęcony jest pamięci zmarłego brata. Zatem dla Bałdycha i kolegów z zespołu album wykracza poza wirtuozerię czy rozrywkę. „Chciałbym, aby moja muzyka” – mówi Bałdych – „zakorzeniała się w teraźniejszości, odzwierciedlała ją. Powinna zagłębiać się w troski i tęsknoty dzisiejszego świata. Czym ma być moja muzyka? Powinna być przesłaniem miłości i piękna; bardziej niż kiedykolwiek wcześniej powinniśmy czuć się braćmi i siostrami aby lepiej zrozumieć siebie wzajemnie”. Ten ambitny cel znajduje odzwierciedlenie w tytułach, takich jak „Faith [Wiara]”, „Love [Miłość]”, „One [Jedność]” i ” Shadows [Cienie]”. Poprzez doświadczenie wspólnego grania z Helge Lienem na fortepianie, Frode Bergiem na kontrabasie i Per Oddvar Johansenem na perkusji, Bałdych posiadł idealny środek ekspresji – wyrażenia wielu aspektów braterstwa poprzez muzykę. Kwartetowi w niektórych utworach towarzyszy norweski saksofonista Tore Brunborg, który zyskał sławę pracując z artystami takimi jak Tord Gustavsen i Manu Katchè. To głębokie poczucie braterstwa między muzykami jest punktem wyjścia dla zespołu: „Jedynie dzięki bezgranicznemu zaufaniu i zrozumieniu możemy osiągnąć cele muzycznej jedności” – mówi Bałdych. „Chcielibyśmy bez kompromisów wyruszyć w muzyczne podróże, mieć odwagę odkrywać nieznane”. Ta jedność w tworzeniu muzyki przebija we wszystkich dziewięciu utworach na płycie. Osiem to oryginalne kompozycje Adama Bałdycha. Album jest bardzo spójny – jest pewnego rodzaju albumem koncepcyjnym. Bałdych szerokim gestem kreśli łuk, poczynając od ciężkiego i rokowego hymnu „Elegy” poprzez balladę „Faith”, która delikatnie włącza słuchacza w krąg zaufania i igra pomiędzy dur i mol. Potem podejmuje liryczne zobowiązanie jedności („One”). Tytułowy utwór „Brothers” poruszająco krąży wokół tematu, dociera do punktu w którym „Hallelujah” Leonarda Cohena wydaje się wydobywać z nicości i cicho zanikać wracając do niej. „W porównaniu z naszym poprzednim albumem – „Bridges”, muzyka w „Brothers” jest „brudniejsza” i bardziej nieskrępowana. – mówi Bałdych. To tak, jakby mogli istnieć na krawędzi cienkiej jak ostrze noża, pomiędzy tym, co Lacan nazwał „płaczem” i milczeniem. Taki jest dzisiejszy świat: radość i tragedia mogą współistnieć”. Autor „Brothers” poprzez muzykę jest zdolny obrazować całą gamę emocji. Pianissimo nasycone jest i uczuciami, ale i przejrzystością. Z drugiej zaś strony Bałdych jest w stanie dojść do granicy krzyku, gdzie natężenie i głośność graniczy niemalże z eksplozją. Interakcja polskich i skandynawskich dźwięków, tradycji amerykańskiego i europejskiego jazzu, sposoby łączenia i uzupełniania stylów i gatunków … wszystko niesie ze sobą ducha braterstwa. Słuchacze są wciągani bez reszty, stają się duchowymi braćmi i siostrami. Album „Brothers” nagrany z norweskim trio to już czwarta płyta Adama Bałdycha nagrana dla prestiżowej wytwórni ACT Music. Album nagrany został w Hansa Studios w Berlinie w dniach 13-14.11.2016. Okładkę albumu tworzy dzieło rzeźbiarza Alfa Lechnera „Anlehnung”. Album „Brothers” ukaże się nakładem ACT Music 25 sierpnia 2017 roku.

Lis
4
sob
Nieszpory Ludźmierskie – Jan Kanty Pawluśkiewicz – Kraków
Lis 4@18:00

Nieszpory Ludźmierskie – Jan Kanty Pawluśkiewicz

Słowa Leszek Aleksander Moczulski

W 2017 roku mija 25 od premiery Nieszporów Ludźmierskich – wielkiego dzieła Jana Kantego Pawluśkiewicza do słów Leszka Aleksandra Moczulskiego. Z tej okazji serdecznie zapraszamy do ICE Kraków na wyjątkowy koncert z udziałem solistów składu premierowego!

Nieszpory od swojej prapremiery w 1992 roku święcą wielkie triumfy i cieszą się niesłabnącym powodzeniem, zarówno krytyków, jak i słuchaczy. Koncert został wystawiony już ponad 100 razy w kraju i za granicą w reprezentatywnych kościołach i katedrach, m. in. w Chicago, Toronto, Nowym Jorku, ostatnio także we Lwowie i Wilnie oraz jako wizytówka polskiej kultury na wystawie światowej EXPO ’98 w Lizbonie.

Jan Kanty Pawluśkiewicz stworzył utwór, który zachwyca nie tylko swymi walorami artystycznymi, ale także swą duchową potęgą. To prawdziwa cześć oddana Matce Bożej Królowej Podhala. Muzyka Nieszporów jest niesłychanie różnorodna i zawiera na tle klasycznym elementy folkloru góralskiego, muzyki orientalnej, a także i tradycyjnej kościelnej (fragmenty grane na fisharmonii), czy partie chorałowe. Piękny poetycki tekst Leszka Aleksandra Moczulskiego oparty na Psalmach Dawidowych to również niezwykły walor utworu.

Nieszpory składają się z 18 pieśni – psalmów, śpiewanych w partiach solowych i z chórem. Udział popularnych artystów estradowych i ich perfekcyjne wykonanie partii solowych niewątpliwie wpływają na dobry odbiór tego koncertu nawet przez mniej wyrobionych słuchaczy, mających sporadyczny kontakt z muzyką klasyczną. Nieszpory oczarowują publiczność, która z każdego koncertu wychodzi zachwycona, a owacjom na stojąco i bisom nie ma końca.

Naturalną przestrzenią dla wykonania tego dzieła są obiekty sakralne. Z okazji 25lecia utworu, przyszedł czas aby zaprezentować go szerszej publiczności w najbardziej prestiżowych salach w całej Polsce. 4 listopada w ICE Kraków wystąpią: Hanna Banaszak, Beata Rybotycka, Elżbieta Towarnicka, Grzegorz Turnau, Jacek Wójcicki, Kuba Badach, a także Orkiestra Filharmonii Podkarpackiej w Rzeszowie oraz połączone chóry: Chór Wydziału Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego (przygotowanie Bożena Stasiowska-Chrobak) i Chór Mieszany Katedry Wawelskiej (przygotowanie Andrzej Korzeniowski). Całością dyryguje Rafał Jacek Delekta.

Serdecznie zapraszamy na to wyjątkowe wydarzenie!

Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

Gdzie:
ICE Kraków Congress Centre, ul. Marii Konopnickiej 17, Kraków

Adam Bałdych & Helge Lien Trio oraz Tore Brunborg – Brothers – Poznań
Lis 4@19:00

Tytuł poprzedniego albumu Adama Bałdycha, powstałego w 2015 roku to „Bridges”. I rzeczywiście – polski skrzypek wiedzie prym w budowaniu mostów między gatunkami współczesnego europejskiego jazzu. Choć ma zaledwie 31 lat, ma na koncie liczne wyróżnienia, w tym prestiżowe europejskie ECHO Jazz. Muzyka Adama Bałdycha zaskakuje bogactwem techniki – tu klasyczna finezja splata się ze spontaniczną improwizacją, z buntowniczą energią i mocą rocka. Od 2015 roku Bałdych buduje mosty przy współudziale norweskiego Helge Lien Trio. „Przemierzyliśmy tysiące kilometrów z Helge, Frode i Per Oddvarem. Ci muzycy są czymś więcej niż tylko grupą akompaniatorów” – mówi skrzypek. Nowy album Adama Bałdycha nazywa się „Brothers” i poświęcony jest pamięci zmarłego brata. Zatem dla Bałdycha i kolegów z zespołu album wykracza poza wirtuozerię czy rozrywkę. „Chciałbym, aby moja muzyka” – mówi Bałdych – „zakorzeniała się w teraźniejszości, odzwierciedlała ją. Powinna zagłębiać się w troski i tęsknoty dzisiejszego świata. Czym ma być moja muzyka? Powinna być przesłaniem miłości i piękna; bardziej niż kiedykolwiek wcześniej powinniśmy czuć się braćmi i siostrami aby lepiej zrozumieć siebie wzajemnie”. Ten ambitny cel znajduje odzwierciedlenie w tytułach, takich jak „Faith [Wiara]”, „Love [Miłość]”, „One [Jedność]” i ” Shadows [Cienie]”. Poprzez doświadczenie wspólnego grania z Helge Lienem na fortepianie, Frode Bergiem na kontrabasie i Per Oddvar Johansenem na perkusji, Bałdych posiadł idealny środek ekspresji – wyrażenia wielu aspektów braterstwa poprzez muzykę. Kwartetowi w niektórych utworach towarzyszy norweski saksofonista Tore Brunborg, który zyskał sławę pracując z artystami takimi jak Tord Gustavsen i Manu Katchè. To głębokie poczucie braterstwa między muzykami jest punktem wyjścia dla zespołu: „Jedynie dzięki bezgranicznemu zaufaniu i zrozumieniu możemy osiągnąć cele muzycznej jedności” – mówi Bałdych. „Chcielibyśmy bez kompromisów wyruszyć w muzyczne podróże, mieć odwagę odkrywać nieznane”. Ta jedność w tworzeniu muzyki przebija we wszystkich dziewięciu utworach na płycie. Osiem to oryginalne kompozycje Adama Bałdycha. Album jest bardzo spójny – jest pewnego rodzaju albumem koncepcyjnym. Bałdych szerokim gestem kreśli łuk, poczynając od ciężkiego i rokowego hymnu „Elegy” poprzez balladę „Faith”, która delikatnie włącza słuchacza w krąg zaufania i igra pomiędzy dur i mol. Potem podejmuje liryczne zobowiązanie jedności („One”). Tytułowy utwór „Brothers” poruszająco krąży wokół tematu, dociera do punktu w którym „Hallelujah” Leonarda Cohena wydaje się wydobywać z nicości i cicho zanikać wracając do niej. „W porównaniu z naszym poprzednim albumem – „Bridges”, muzyka w „Brothers” jest „brudniejsza” i bardziej nieskrępowana. – mówi Bałdych. To tak, jakby mogli istnieć na krawędzi cienkiej jak ostrze noża, pomiędzy tym, co Lacan nazwał „płaczem” i milczeniem. Taki jest dzisiejszy świat: radość i tragedia mogą współistnieć”. Autor „Brothers” poprzez muzykę jest zdolny obrazować całą gamę emocji. Pianissimo nasycone jest i uczuciami, ale i przejrzystością. Z drugiej zaś strony Bałdych jest w stanie dojść do granicy krzyku, gdzie natężenie i głośność graniczy niemalże z eksplozją. Interakcja polskich i skandynawskich dźwięków, tradycji amerykańskiego i europejskiego jazzu, sposoby łączenia i uzupełniania stylów i gatunków … wszystko niesie ze sobą ducha braterstwa. Słuchacze są wciągani bez reszty, stają się duchowymi braćmi i siostrami. Album „Brothers” nagrany z norweskim trio to już czwarta płyta Adama Bałdycha nagrana dla prestiżowej wytwórni ACT Music. Album nagrany został w Hansa Studios w Berlinie w dniach 13-14.11.2016. Okładkę albumu tworzy dzieło rzeźbiarza Alfa Lechnera „Anlehnung”. Album „Brothers” ukaże się nakładem ACT Music 25 sierpnia 2017 roku.

Aukso Plays Możdżer Aukso Modern – Tychy
Lis 4@19:00

Aukso Modern

Aukso Plays Możdżer

Leszek Możdżer dał się poznać jako wszechstronny pianista, taki co to i jazz przenicuje, yass z niego czyniąc (to z Miłością, oczywiście), i Chopina zinterpretuje w przystępny sposób, i z muzyką rockową sobie poradzi, czy to igrając z repertuarem Nirvany, czy akompaniując Davidowi Gilmourowi, pierwszej gitarze Pink Floyd. Ale jest Możdżer nie tylko wprawnym interpretatorem – jego kompozycje potrafią zachwycić lekkością, która ucieka od banału. Łatwo to sprawdzić na wydanej płycie „Seven Pieces for Improvising Piano and Strings”, nagranej z towarzyszeniem AUKSO, zawierającej oprócz kompozycji Henryka Mikołaja Góreckiego autorskie utwory Możdżera na fortepian i orkiestrę. Koncert odwoływał się będzie głównie do tego materiału, ale nie zabraknie też rzeczy nowszych, skomponowanych przez pianistę przy okazji niedawnej współpracy z Holland Baroque Ensemble.

Leszek Możdżer – fortepian
Marek Moś – dyrygent
Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

Gdzie:
Mediateka, Al.Marszałka Piłsudskiego 16, Tychy