Studio Naima Film przygotowuje film o legendarnym kompozytorze jazzowym i pianiście Krzysztofie Komedzie Trzcińskim. Za kamerą stanie Leszek Dawid, twórca filmu „Jesteś Bogiem”.

W 2019 roku minie 50 lat od tragicznej śmierci jednego z najbardziej utalentowanych polskich kompozytorów muzyki filmowej, Krzysztofa Komedy. Artysta skomponował muzykę do ponad 60 filmów, wśród których są takie tytuły, jak: „Nóż w wodzie”, „Dziecko Rosemary”, „Dwaj ludzie z szafą”, „Matnia” Romana Polańskiego, „Niewinni czarodzieje” Andrzeja Wajdy, „Do widzenia, do jutra” Janusza Morgensterna, „Prawo i pięść” Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego, „Ręce do góry” i „Bariera” Jerzego Skolimowskiego. To właśnie muzyka filmowa, zwłaszcza do filmów Polańskiego, otworzyła Komedzie drzwi do międzynarodowej kariery. „Kołysanka” z „Dziecka Rosemary” jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów muzycznych w historii światowego filmu.

Po pięciu latach pracy, film wszedł w fazę realizacji. Oryginalny scenariusz filmu pisze Łukasz M. Maciejewski, scenarzysta filmu „Czerwony pająk”, laureat konkursu Hartley-Merrill za scenariusz pt. „Waszyński”. Konsultantem filmu jest Tomasz Lach, syn Zofii Komedowej-Trzcińskiej, autor książek poświęconych kompozytorowi. Film wyreżyseruje Leszek Dawid, twórca „Jesteś Bogiem”, „Ki”, serialu „Pakt”, a także powstającego obecnie filmu fabularnego „Broad Peak”. Producentami filmu są Wojciech Kabarowski i Jerzy Kapuściński (Naima Film), którzy wcześniej pracowali z Leszkiem Dawidem przy „Jesteś Bogiem”. Współfinansującym przygotowanie filmu jest Canal+ .

– Akcja filmu rozpoczyna się w chwili, kiedy Komeda decyduje się porzucić laryngologię na rzecz muzyki. To kluczowy moment w jego karierze – mówi Łukasz M. Maciejewski. – Gdyby Komeda nie zdecydował się wówczas na ten wybór, światowy jazz straciłby jedno z najważniejszych nazwisk XX wieku. Kluczem do zrozumienia filmu jest uniwersalna, czytelna pod każdą szerokością geograficzną historia miłości przeplatająca się z pasją tworzenia.

– Historia Komedy to świetny materiał na film o burzliwych latach 60., fermencie muzycznym i wielkich osobowościach straconego pokolenia: Komeda, Hłasko, Abratowski, Frykowski, Niziński… – mówi Leszek Dawid. – Wszyscy odeszli tragicznie i zbyt wcześnie.

– Mam zaufanie do Leszka Dawida i jego ekipy – mówi Tomasz Lach. – Bardzo podoba mi się sposób, w jaki Leszek Dawid postrzega postać artysty, cenię warstwę poetycką, którą widzę w jego filmach. Ta ekipa ma świetny pomysł na film. Z pewnością uda jej się doprowadzić do jego powstania.

Premiera filmu przewidywana jest pod koniec 2020 roku.