O Jono Mccleery’m pisze się: „jeden z najlepiej strzeżonych sekretów z Wysp”. Najciekawszy – obok Finka – liryczny męski głos w obozie Ninja Tune powraca z pięknym albumem „Seeds Of A Dandelion” ze znakomitymi interpretacjami piosenek z repertuaru  m.in. Cocteau Twins, Beyoncé, Atoms For Peace, Rufusa Wainwrigta, Tima i Jeffa Buckley’ów. Ozdobą płyty jest też „Wild Is The Wind” standard znany z wykonań Niny Simone i Davida Bowiego.

Jono już wcześniej dał się poznać jako świetny interpretator cudzych kompozycji, m.in. „Wonderful Life” Blacka czy „Age Of Self” Roberta Wyatta. Na koncie ma też doskonale przyjęte albumu z autorskim repertuarem, Soulowa barwa głosu i pełna żarliwości ekspresja przysporzyły mu licznych fanów także w Polsce, gdzie niejednokrotnie koncertował (m.in. na festiwalu w Jarocinie). „Seeds Of A Dandelion” to wyjątkowy album w jego karierze nie tylko ze względu na dobór piosenek –  muzykowi w studiu towarzyszył kwartet smyczkowy którego obecność dodaje interpretacjom dodatkowego uroku.

Historia Jono jest doprawdy niezwykła. McCleery urodził się głuchy, słyszeć zaczął dopiero w wieku pięciu lat. Muzyka stała się dla niego czymś więcej niż hobby – była też szkołą życia, komunikacji i wrażliwości. Od 18 roku życia Jono komponuje, gra, koncertuje i wreszcie doczekał się należnego mu uznania. Występował u boku takich sław jak Fink, Jose Gonzalez, Bonobo czy Jamie Woon. Śpiewał też na płytach Portico. Maribou State i Catz’N Dogz. Fin Greenall, obok folkowej legendy Vashti Bunyan, wystąpił zresztą jako gość na jego albumie „There Is”.

Płyta z coverami od zawsze była marzeniem Jono i przygotowywał się do niej bardzo starannie:

„To jest coś co zawsze chciałem zrobić, ale najważniejsze było żebym czuł naprawdę silny związek z tymi piosenkami” – mówi.

Dla Jono McCleery przeżywanie muzyki to niespodziewany dar, dlatego jak nikt inny docenia on bogactwo świata dźwięków i pragnie podzielić się jego pięknem ze słuchaczami.

Album można zakupić, m.in. tutaj.