“Stałam się pewniejsz siebie jako artystka” – wywiad z Jessie Ware

Jessie Ware jest jedną z najbardziej lubianych wokalistek w Polsce. Jakiś czas temu mieliśmy przyjemność po raz kolejny z nią rozmawiać. Było o płycie, zmianach, jej nowym programie… Zachęcamy do lektury.

Poprzedni album wydałaś trzy lata temu. Co zmieniło się przez ten czas, oprócz tego, że zostałaś mamą?

Stałam się pewniejsza siebie jako artystka. To były niesamowite trzy lata.

Doskonale słychać to na nowej płycie. Jest zupełnie inna od poprzednich. Jest różnorodna muzycznie.

Myślę, że wszystkie moje albumy można jakoś opisać. Pewniejsza jestem jednak, wykonując utwory z nich na scenie. Lubię bardzo różne rodzaje muzyki, co staram się po prostu pokazać w swoich utworach. Tak jak powiedziałam wcześniej, czuję się coraz pewniejsza siebie w tworzeniu, śpiewaniu. Myślę, że to dlatego ta płyta jest tak wyjątkowa.

Jak wyglądała praca nad „Glasshouse”?

Na pomysł tej płyty wpadłam już ponad trzy lata temu, ale myślę, że na tworzenie poświęciłam ostatnie dwa lata. Choć niektóre utwory z płyty zostały napisane już pięć lat temu. Początkowo chciałam umieścić je na innych albumach, ale czułam, że do nich nie pasują. Teraz stwierdziłam, że czas je zaprezentować. Pamiętałam o nich, wciąż je kochałam, ale dopiero przy tworzeniu „Glasshouse” poczułam, że będą pasowały.

Co właściwie inspiruje Cię przy tworzeniu nowego materiału?

Na pewno moja córka, rodzina i związek, w którym jestem.

Potrafiłabyś wymienić swoje ulubione utwory z „Glasshouse”?

Z pewnością byłaby to piosenka „Thinking About You”, ale kocham też śpiewać „Midnight”.

Wydałaś już trzy single promujące „Glasshouse”. Planujesz wydać kolejne, czy wolisz promować album jako całość?

Oczywiście, wydam jeszcze jakiś singiel. Ale jeszcze nie wiem, na który się zdecyduję. (śmiech)

Powiedz nam, proszę, o projekcie „Table Manners”. Na czym on polega?

Chciałam spróbować czegoś nowego. Miałam w głowie pomysł, ale dopiero po namowach przyjaciół zdecydowałam się go zrealizować. Zaangażowałam do niego moją mamę. Do tego projektu zapraszam muzycznych gości, takich jak np. Sam Smith. Bardzo fajnie się przy nim bawimy, a przy okazji możemy podpromować ciekawe kawałki. Z tego, co wiem, ludziom się to podoba. Bardzo się z tego powodu cieszę!

Niedługo odwiedzisz Polskę. Czego możemy się spodziewać po twojej wizycie?

Muszę bardziej poznać wasz kraj. Za każdym razem, jak tu jestem, staram się zwiedzać, poznawać kolejne miejsca. Nie mogę się doczekać! Czuję się szczęściarą, że mam tak wiernych i oddanych fanów właśnie w Polsce. Dlatego tak chętnie do Was wracam!

Myślisz już o nowej płycie, czy na razie skupiasz się na czymś innym?

Na razie nie mam czasu zająć się nową płytą, więc nawet o niej nie myślę. (śmiech) Ale jakieś pierwsze pomysły już pojawiają mi się w głowie.

Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję!

Przypominamy, że Jessie Ware już niedługo odwiedzi Polskę dwukrotnie!