Od wydania debiutanckiego krążka Sama Smitha, pt. „In the Lonely Hour” minęły już trzy lata. Dla fanów to prawie jak wieczność. Wszystkie znaki na niebie mówią jednak, że Smith zamierza powrócić w tym roku z nowym albumem oraz z trasą koncertową. Sam rozpoczął nagrania w maju 2016 roku zaraz po sukcesie swojego debiutanckiego albumu.

Według niektórych źródeł Smith powrócił do studia nagrań i ciągle pracuje nad swoim drugim albumem. Wkrótce po wygraniu Oscara za utwór „Writing on Wall” z Jamesa Bonda Smith zrobił sobie przerwe od showbiznessu.

W listopadzie pojawiły się informacje, że artysta nawiązał kontakt z Eg White, producentem z którym współpracował przy „In the Lonely Hour”. Efektem tego miały być trzy nowe utwory: „I Want What You Have”, „I Want You Dirty” i „Give A”.

Daily Star donosi, że wokalista planuje wydać album we wrześniu tego roku. Inside dodaje:

„Początkowo plan Sama był inny. Kierownictwo wytwórni mówiło, że debiut dalej dobrze się sprzedaje i może by wstrzymać się z wydaniem jeszcze rok. Smith nie wyraził zgody. Ciężko pracował nad tym albumem”.

Odkąd zaczął swoją przerwę Smith prawie nie wypowiadał się publicznie o swojej muzyce, ale na Instagramie pojawił się komentarz pod wpisem jednego z fanów:

„Nadchodzi, obiecuję. Mam nadzieję, że nie zapomniałem jak to się robi. Wręcz przeciwnie, nie mogę przestać o tym myśleć”.

Jak będzie? Czas pokaże.