“Cały album zrobiliśmy we dwójkę…” – wywiad z Anią Kłys

Ania Kłys to wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka. Jest przedstawicielką alternatywnego popu, z którym od dawna eksperymentuje. Jej atut to ciepła, przyjemna barwa głosu.

Obecnie wokalistka poświęca się własnej twórczości. Na Youtube można znaleźć „We Feel Too Little” (premiera we wrześniu 2013 roku) i „Mój miły” (premiera we wrześniu 2014 roku), ale Ania ma już przygotowane kolejne utwory, które stworzyła z myślą o autorskiej, debiutanckiej płycie.

Całość będzie obracała się w obrębie stylistyki altrnatywnego popu, elektroniki z wpływami jazzu.

Długo kazałaś czekać na swój debiut, dlaczego?

To nie było działanie zamierzone. Nie chciałam niczego sztucznie przyspieszać i pisać piosenek na siłę. Uważam, że muzyka powinna powstawać z potrzeby emocjonalnej, i według takiej zasady działałam.

Z kim nagrywałaś album, i jak się poznałaś z tymi osobami?

Album powstał przy współpracy z Markiem Pędziwiatrem. Cały album zrobiliśmy we dwójkę. Ja pisałam teksty, potem przychodziłam z nimi, a czasem i z prowizoryczną harmonią do Marka i działaliśmy. Poznaliśmy się na jam session jakieś 4 lata temu.

Jaki jest materiał, który znalazł się na płycie?

Dobre pytanie :) Pod względem lirycznym jest to kilka opowieści o emocjach, takich jak miłość, strach, strata, nadzieja.
Pod względem muzycznym nie chciałabym wsadzać tych piosenek do żadnej szufladki z gatunkiem muzycznym, ale najbliżej im chyba do elektro-popu.

Zawsze byłas postrzegana jako wokalistka soulowa, r&b, czasami jazzowa. Dalej idziesz ta droga?

Myślę, że zakończyłam etap twórczy związany z tymi gatunkami. Nadal słucham takiej muzyki, ale bardziej ciągnę w stronę elektronicznych brzmień. Myślę, że wpływy jazzu czy soulu można wysłyszeć w moich piosenkach, ale nie przeważają.
Aczkolwiek nie zarzekam się, nigdy nie wiadomo co przyniesie przyszłość.

Czyli na płycie zabraknie Twojego soulowego pazura?

Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Chyba słuchacze sami muszą się przekonać czy pazur jest czy nie ma :)

Jakie były Twoje inspiracje przy tworzeniu albumu?

Album powstawał mniej więcej 2 lata, tak więc moje fascynacje muzyczne dość często się zmieniały. Z pewnością słuchałam wtedy Kimbry, Laury Mvuli i Beyoncé :) Ale ciężko stwierdzić czym się inspirowałam. Współpracując z Markiem staraliśmy się nie tworzyć żadnego rodzaju założeń co do muzyki którą tworzymy. Nie skupialiśmy się jakiego gatunku płyta powstaje.

Który utwór z albumu jest Ci najbliższy?

Nie potrafię rzetelnie odpowiedzieć na to pytanie. To jak zapytać matki, które dziecko kocha najbardziej.

Gdzie w najbliższym czasie będzie można Cie usłyszeć?

W przygotowaniu jest trasa promocyjna albumu. Pierwszy koncert inaugurujący ją będzie miał miejsce we Wrocławiu, w klubie Vertigo już 27.10. Serdecznie zapraszam!