“To będzie coś całkiem innego od pierwszej płyty…” – wywiad z Ellą Eyre

Ella Eyre ponownie zawitała do Polski. Posiadaczka charakterystycznej burzy loków oraz świetnego głosu wystąpiła na festiwalu Audioriver. Przed jej występem mieliśmy przyjemność porozmawiania z piosenkarką oraz podpytania ją o nowe plany zawodowe, koncerty oraz… udział w Konkursie Piosenki Eurowizji. 

Świetnie widzieć Cię w Polsce ponownie! Jak minęła podróż do Warszawy? 

Lubię tu wracać. Lot przebiegł pomyślnie, ale był nieco opóźniony. Na pokład wniesiono za dużo bagażu i samolot był za ciężki, by lecieć.

Nie powinnaś brać tylu ubrań! 

*śmiech* To wszystko moja wina. A tak zupełnie szczerze, to przespałam tą całą sytuację. I jestem tu z powrotem!

W tym roku do Polski sprowadza Cię festiwal Audioriver. Co przygotowałaś dla polskiej publiczności?

Długo o tym myślałam. Słyszałam, że Audioriver jest bardzo elitarnym festiwalem dla każdego „muzycznego nerda”. Czułam presję, by zachwycić każdego i dać się poznać ludziom w jeszcze większym stopniu. Myślę, że dość zabawną rzeczą w festiwalach jest to, że nie możesz się łudzić, że wszyscy przyszli tutaj dla ciebie, ponieważ jest tu tylu innych artystów. Jednak kocham festiwale i występy na żywo. Ale teraz skupiam się na pisaniu materiału na drugą płytę, dlatego nie gram tak często.

Co szykujesz tym razem? 

To będzie coś całkiem innego od pierwszej płyty. Na pierwszej płycie było dużo basów i perkusji, teraz czuję, że chcę poeksperymentować. Chcę utrzymać ten taneczny i energetyczny klimat. Jestem w połowie z Jamajki, dlatego chcę pokazać swoje korzenie w nowych kawałkach. Wciąż piszę nowe piosenki, chciałabym je nagrać pod koniec tego roku, by na początku przyszłego roku wydać płytę. Ale nie czuję presji, bo chcę być pewna, że wszystko będzie dobrze.

Przed wydaniem płyty „Feline” bardzo często przesuwałaś datę jej premiery. Myślisz, że to mogło Ci zaszkodzić? 

Nie wydaje mi się, żeby to była duża różnica. Zanim wydałam tę płytę, ludzie wiedzieli co nieco o mnie. Chciałam, by tak było, by ludzie byli bardziej podekscytowani premierą płyty. To był mój pierwszy album, dlatego chciałam być pewna, że piosenki zapewnią mi jak największe grono odbiorców. Poza tym, przesłuchałam tę płytę naprawdę bardzo, bardzo dużo razy, żeby być pewną, że to dobry materiał.

Za to po premierze nieco zniknęłaś.

Może Ci się tylko tak wydawać, ale wcale nie zniknęłam! *śmiech* Zagrałam na wielu festiwalach – w zeszłym roku to było prawie 50 festiwali! Mam za sobą też trasę koncertową po Wielkiej Brytanii. Byłam bardzo, bardzo zajęta. Ale dawno nie byłam w Polsce, więc pewnie dlatego myślisz, że nic się u mnie nie działo. *śmiech*

Dokładnie! Pamiętam, jak poznaliśmy się w 2014 roku. Jesteśmy w tym samym wieku, dlatego widzę, że bardzo dojrzałaś przez te dwa lata. Czujesz się bardziej dorosła niż te dwa lata temu?

Naprawdę dojrzałam? *śmiech* Ale tak zupełnie serio: tak, zdecydowanie dojrzałam, zwłaszcza muzycznie. W tym biznesie po części musisz dojrzeć, jeśli chcesz robić swoje rzeczy. Znam wielu młodych ludzi, którzy patrzą na mnie jak na autorytet, dlatego muszę pilnować się z tym, co mówię. Gdybym była rodzicem, chciałabym, by moje dzieci patrzyły na kogoś, kto może być dla nich inspiracją.

Czy sama myślałaś już o tym, by zostać mamą?

O nie! *śmiech* Chodzi mi bardziej o to, że młodzi ludzie są bardzo łatwowierny, więc ci, którymi się inspirują, muszą świecić dobrym przykładem.

Opowiedz mi o swoich rodzicach. Kim byli? 

Dorastałam w bardzo twórczym środowisku. Moja mama bardzo mnie wspierała, a zawodowo projektowała ubrania. Taka żyje na Jamajce, nadal mamy ze sobą kontakt. Może nie taki częsty, bo jestem bardzo zajęta, ale dzwonimy do siebie czasami. On jest bardzo hipisowski.

Masz w sobie jakieś cechy hipisa?

Myślę, że tak. Ostatnio udałam się na małe wakacje w góry w ramach detoksu, więc… Tak mam coś z hipisa.

Rok temu wygrałaś Nagrodę MODO dla „Najlepszej artystki”. To nie pierwsza statuetka MOBO, jaką wygrałaś. 

Tak, to bardzo dla mnie ważne. Organizatorzy wspierają mnie tak naprawdę od początku mojej kariery. W 2014 roku otrzymałam od nich nagrodę za „Debiut roku”. To jest naprawdę wspaniałe i pochlebne, kiedy jesteś rozpoznawalny. Teraz myślę, że wygranie takiej nagrody może być wystarczające, by mieć wokół siebie ludzi, którzy słuchają twojej muzyki i czekają na płytę. Świetnie jest być rozpoznawalnym z tego, co robisz.

W 2015 roku w pewnym sensie wzięłaś udział w Konkursie Piosenki Eurowizji. Niemiecka piosenkarka Ann Sophie reprezentowała swój kraj z napisaną przez Ciebie piosenką „Black Smoke”. Jak do tego doszło?

Mówiąc szczerze, nie wiedziałam, że moja piosenka była na Eurowizji. *śmiech* Napisałam ten utwór, gdy miałam jakieś 16-17 lat. Mam mnóstwo nienagranych piosenek, których nigdy nie nagram. Mój wydawca stwierdził, że porozsyła je po wytwórniach. Najwidoczniej jedna z nich, czyli „Black Smoke”, trafiła do wytwórni Ann Sophie, a ta zdecydowała, że chce ją umieścić na swojej płycie. Zapytali mnie o pozwolenie, więc powiedziałam: „Ok, spoko, fajnie, ja tego nie nagram”. Potem usłyszałam, że jadę na Eurowizję. Pomyślałam sobie: „Cooo? Jadę? Czyżby”. *śmiech* Nie wiedziałam, że Ann Sophie wygrała niemieckie eliminacje do konkursu z „Black Smoke”. Sama chyba nie zdecyduję się na udział w Eurowizji, choć lubię ten konkurs, jest śmieszny. Gdybym miała wystąpić na Eurowizji, to jako gość specjalny, a nie reprezentant mojego kraju. Nigdy nie udaje nam się uzyskać dobrego wyniku *śmiech*

Oprócz muzyki, jesteś także całkiem dobrym… kierowcą. W tym roku brałam udział w programie rozrywkowym pt. „Drive”. Czemu zdecydowałaś się na udział w tym programie? 

To była bardzo dziwna propozycja. Nigdy nie brałam udziału w programach rozrywkowych, ale zdecydowałam się wystąpić w „Drive”. Trenowaliśmy przez dwa tygodnie do wyścigów samochodowych, a w każdym odcinku jeździliśmy innymi samochodami. Wystąpiłam we wszystkich odcinkach, oprócz finałowego, zajęłam ostatecznie szóste miejsce. Ten program dał mi wiele siły. Podczas jednego z odcinków wywróciłam swój pojazd. Naprawiłam wszystko, wróciłam za kierownicę i pojechałam dalej. Chyba nie wygrałam wyścigu, ale nauczyłam się, że nieważne, jakie przeciwności stają ci na drodze, bo zawsze możesz je pokonać.

Dziękuję za rozmowę.

ENGLISH

Ella Eyre came back to Poland. The owner of the tumbling curls and the incredible voice performed at 2016 Audioriver music festival. One day before concert we ha dan opportunity to talk with singer about her newest plans, concerts and taking part in… Eurovision Song Contest.

Ella, it’s nice to see you in Poland again! How was travel to Warsaw?

It’s good to be back here. The flight was good, but delayed. They filled the plane up with too much baggage, so it was too heavy to fly.

You shouldn’t take so much clothes!

*laughs* It’s all my fault. But to be honest, I slept through this thing. And I’m back here!

You’d performed in Audioriver in Płock. What did you prepare for Polish people?

I thought a lot about it. I heard Audioriver is really elite festival for every music nerd. I felt a pressure to impress everyone and let the audience know me more. I think that funny thing about festivals is that you cannot deceive yourself, that everyone is here for you, because there are many other artists. I love festivals and live shows. But now I’m writing my second album, so I’m not gigging that much.

What are you preparing?

It will be kinda different from the first album. It was a lot drums and bass on the first album, now I feel like I wanna experiment more. I wanna keep it still quite dancy and energetic. But I’m from Jamaica, so I wanna explore my roots to my new music. I’m still writing new songs, I would love to record it till the end of this year and release in the beggining of the next year. But I have no pressure about that. I wanna make sure that everything will be great.

Before releasing of your debut album „Feline” it was a lot of delays and postponed dates. Do you think that it could harm you?

I don’t think it was a big difference. By the time this album was released, a lot of people know about me. We wanted to go with this idea and do more excitement before releasing the album. It was my first album, so I wanted to make sure that this songs will bring me many listeners. Besides, I’ve listened to this songs many, many times, so I was sure it’s great stuff.

But after big premiere you’ve kinda dissappeared.

You may think that I’ve dissappeared, but I haven’t a break at all! *laughs* I played many festivals – last year I did around 50 festivals. I also did UK tour. I were very, very busy. But maybe you think that because I’ve been in Poland really long time ago *laughs*

Exactly! As you can remember, we’ve met in 2014 twice. We are in the same age, so I can see, that you’ve grown up. Do you feel more adult for this two years?

Oh really? *laughs* But yeah, I definitely grown up musically. You kinda have to grow up if you want to do your stuff. I know that many teenage people are watching me, so I have to be careful how I say things. If I was a parent, I’d grown my kids to look up to somebody who they can be inspired to.

Have you already though about being a mom?

Oh no! *laughs* I just mean, that young people are impressionable, so people they look up to must give them a good example and be inspirational.

Tell me about your parents. Who are they? What are they doing for living?

I grown up in the very creative environment. My mum is really supportive, she designs clothes for living. My dad lives from Jamaica, we still have a contact. Maybe not much often, because I’m very busy, but we’re doing phone-calls sometimes. He is really hippie.

Do you have some „hippie” things within you?

I think so. I just recently went on a little detox holidays up in the mountains, so… Yes, I have something „hippie”.

Last year you won MOBO Award for „Best Female Artist”. It’s not the first MOBO Award you’ve received.

Yes and it’s really important for me. MOBO is supporting me from my early career, in 2014 I won MOBO Award for „Best Newcomer” as well. It’s really lovely and flattering to be recognised. At the moment I think, that winning this kind of award can be enough to have people who wanna listen to your music and wait for next album. It’s really cool to be reminded for what I am doing.

The same year you took part in the Eurovision Song Contest in some point. The song „Black Smoke”, written by you, was performed by German singer Ann Sophie. How has it happen?

Actually, I didn’t even know that my song was in Eurovision *laughs* I wrote this song when I was like 16-17. I have a lot of songs which I’ll never gonna use. So my publisher decided to send some of them to music labels. I think Ann Sophie’s label heard a „Black Smoke” and she decided to put in on her album. They asked me about permission and I was like: „Ok, sure, whatever, cool, I am not using it!”. Then I heard that I am going to Eurovision. I was like: „Whaat? Am I?” *laughs* I didn’t know that Ann Sophie won a German selection for Eurovision with „Black Smoke”. I don’t think I will go for Eurovision by myself, even though I like this contest, it’s really fun. If I was to go to Eurovision, I would like to do that as a special guest rather than representing my country. We never do well! *laughs*

Beside music, you also a pretty good driver. This year you took part in celebrity show called „Drive”. Why did you decide to do that?

It was very strange sort of request for me. I’ve never done any TV show before, but I decided to do that. We did two-weeks training and every week we drove different cars. I did all episodes except final, I went 6th. This show gave me more strength. During one of the episodes I flipped my car upside down. I came back to my car and kept going. I don’t think I won the race, but I’ve learnt that no matter what difficulties you have, you can came across them. I also learnt to have fun with everything.