“Mam już mnóstwo nowego materiału…” – wywiad z Sarą Hartman

Sara Hartman pojawiła się na rynku muzycznym w listopadzie zeszłego roku, a już ma na koncie wiele sukcesów. Jest amerykańską debiutantką mieszkającą na stałe w Berlinie. Artysta spotkała się z nami i trochę opowiedziała.

Minęło prawie pół roku, od kiedy spotkaliśmy się tu po raz pierwszy. Co zmieniło się w Twoim życiu od stycznia? 

Mnóstwo rzeczy! *śmiech* Czuję, że zmieniło się wszystko. Wydałam EP-kę pt. „Satellite”, to jest spora zmiana *śmiech* Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, miałam na koncie tylko singiel „Monsters Lead Me Home”, prawda?

Dokładnie! Spotkaliśmy się na kilka godzin przed koncertem Ellie Goulding, na którym wystąpiłaś jako support. 

Tak, pamiętam! Ten koncert był jednym z najlepszych momentów całej trasy, a energia, jaką dawali ludzie, byli niesamowita. Po tym czasie wydałam kolejne single – „Stranger in the Room” i „Two Feet Off the Ground”. Teraz czas na „Satellite”! *śmiech*

Czy te single to zapowiedź debiutanckiego albumu długogrającego?

Oczywiście, mam już mnóstwo nowego materiału. Nowe piosenki pozostaną w tym samym stylu, bo te już wydane. Za ich produkcje również będzie odpowiadał Tobias Kuhn, z którym napisałam pierwsze single. Mamy już z 14 piosenek, dużo.

Ale to dobrze, bo będziemy mieli więcej rzeczy do słuchania! 

Dokładnie! *śmiech* Mam nadzieję, że wydam to we wrześniu.

Opowiedź nam pokrótce o każdym z singlu. 

„Stranger in the Room” to utwór, który nagrał pierwotnie Jamie xx. On jest geniuszem, a muzycznie i tekstowo stworzył dokładnie to, co chciałabym zrobić sama. Zainspirowałam się tym utworem, kocham go. Pamiętam, kiedy przeprowadziłam się do Berlina, poszłam na imprezę. Kiedy już doszłam na miejsce, było tłoczno i głośno. Była też cicha część tej imprezy. Nie wiem… Jak przeniosłam się do Berlina, nie znałam nikogo. Czułam się dokładnie jak obcy w pokoju.

Ok. Kolejny singiel – „Two Feet Off the Ground”?

To bardzo głośna i pełna energii piosenka. To właśnie ją lubię grać na koncertach najbardziej. To nie jest utwór do myślenia, tylko do zrelaksowania się na imprezie.

No i na koniec – „Satellite”.

To bardzo ważny utwór dla mnie. Najpierw był tylko piosenką o miłości, a potem stał się rodzajem hymnu mojej twórczości. Klip do tej piosenki nagrałam w Polsce…

Naprawdę? Powiedz nam o tym więcej.

Nie wiem, kiedy teledysk się ukaże. Nagraliśmy go w tym samym tygodniu, w którym graliśmy koncert w Poznaniu [21 kwietnia 2016 – przyp. red.]. Nagrywaliśmy w górach około godzinę drogi z Krakowa. Tam było piękne jezioro, ale, niestety, nie potrafię wypowiedzieć jego nazwy, bo jest trudna.

Miałaś polską nauczycielkę matematyki w szkole, więc… 

O, pamiętasz to! *śmiech* Tak, miałam, dlatego teraz czas na znalezienie polskiej nauczycielki języka polskiego. Ale najpierw powinnam nauczyć się mówić po niemiecku, bo przecież mieszkam w Berlinie.

Jeszcze nie umiesz?! 

Cały czas się uczę, idzie mi coraz lepiej. Ich verstehe mehr, aber ich kann nicht sprechen.

Wunderbar!

Dzięki! *śmiech* Jestem od tak dawna w Berlinie, że automatycznie wyłapałam różne słowa czy zwroty. Miałam czas na naukę tego języka, ale nie uczyłam się. Teraz nie mam na to czasu *śmiech* Ale to dla mnie ważne, bo języki to duża część mojego życia oraz kultury, która mnie otacza. Chciałabym poznać lepiej język polski.

Nauczę Cię, obiecuję! Ale to bardzo trudno język, podobnie jak niemiecki. Słuchasz niemieckojęzycznych piosenek? 

Muszę przyznać, że dorosłam do tego, że zaczynam je doceniać, zwłaszcza w hip-hopie. Niemiecki hip-hop jest bardzo agresywny, lubię to! *śmiech* Ostatnio widziałam koncert niemieckiej grupy hip-hopowej K.I.Z.. To był świetny koncert, zmietli scenę!

A znasz jakiś polskich artystów?

Słuchałam kilku piosenek w radiu, ale nie pamiętam żadnych nazwisk, przepraszam. *śmiech*

Nie martw się, nadal jesteś tutaj mile widziana! 

Dzięki! *śmiech* Pamiętam, że kiedy byłam tu ostatni raz, grupa dziewczyn czekała na mnie na zewnątrz i dałam mi bardzo dobre czekoladki. Czuję się tu świetnie! Coś jest wyjątkowego w Polakach…. Lubicie muzykę, to świetne! Nigdy o Was nie zapomnę.

ENGLISH

It’s already six months we saw each other here. What has changed since January?

A lot of things! *laughs* I feel like everything has changed. My EP „Sattelite” and title single was released, that’s the big change *laughs* When we first met, I had only „Monsters Lead Me Home”, hadn’t I?

Exactly. It was hours before concert with Ellie Goulding, when you performed as a support…

Oh yes! I remember, it was one of the highlights of this tour. The energy from people was amazing. After that time I released next singles – „Stranger in the Room” and „Two Feet Off the Ground”. And now it’s time for „Satellite”! *laughs*

Is it kind of teaser for your first studio album?

Of course, I already have a bunch of new material. The new songs will be recorded in the same style as previous singles and the producer will be Tobias Kuhn again. We have like 14 songs, it’s a lot.

But it’s good, because we will have more to listen to!

Exactly! *laughs* I hope it’s gonna be released in September.

Tell us about each single a little bit, please.

„Stranger in the Room” is a Jamie xx’s song. I think he’s genious. He did musically and lyrically what I wanted to do. I was inspired by this record, I love this song. I remember, when I moved to Berlin, I went to the party scene. When I came to the place, it was so crowd and loud. But there’re also this silent part of the party. I don’t know… When I moved to Berlin, I didn’t know anyone. I felt exactly like a stranger in the room.

Ok. Next song: – „Two Feet Off the Ground”?

It’s really loud and powerful song. It’s my favourite song to play actually. It’s a song about not really thinking much, but just enjoying the party time.

And last, but not least – „Satellite”.

It’s really important song for me. At first it was only a love song for me, but then it became kind of an anthem for what I’m doing. And I recorded the videoclip for „Satellite” in Poland…

Oh really? Tell us more about that.

Don’t know when video clip is gonna be released. We recorded it at the same week we played concert in Poznan [April 21, 2016 – edit. note]. We shot it in the mountains about one hour way from Kraków. There was an amazing lake. Unfortunately, I can’t pronounce its name, it’s so hard.

But you had a Polish teacher of Maths, so…

Oh, you remember that! *laugh* Yes, I had. So now it’s time to find a Polish teacher of Polish language. But first I should learn German, because I live in Berlin.

You don’t know it already?!  

I’m still learning, I’m improving it. Ich verstehe mehr, aber ich kann nicht sprechen.

Wunderbar!

Thanks *laughs* I’ve been in Berlin for so long, so I automatically got many words and sentences. I had time to learn this language, but I didn’t. Now I have no time for that *laughs* But it means a lot for me. Languages are the big part of my life and the culture around us. Actually I would like to learn more about Polish language.

I will teach you, I promise! But it’s really difficult language, as well as German. Do you like to listen to German songs?

To be honest, I’ve grown to really appreciate it, especially in hip-hop. It’s so aggresive and I like it *laughs* Recently I saw a concert of K.I.Z., German hip hop group from Berlin. It was an amazing show, they killed it!

And have you heard some Polish artists?

I listened to some Polish songs on the radio, but don’t remember any names, sorry *laughs*

Don’t worry, you’re still warmly welcomed here! 

Thanks! *laughs* I remember, when i was there last time, some girls waited for me outside and gave me some good chocolate. I feel good there! It’s something unique in Polish people. You really like music, that’s good! And I won’t never forget you.