Joanna Kucharczyk podsumowała 2014 rok

Joanna Kucharczyk ukończyła Akademię Muzyczną w Katowicach, kontynuowała swoją edukację muzyczną w Konserwatorium w Odense (Dania). Oprócz prowadzenia własnego kwartetu była członkinią elektroniczno-akustycznego trio Private Silence, a także dyrygentką pierwszej w Polsce jazzowej grupy wokalnej Jazz City Choir. Jest laureatką szeregu nagród: w 2012 roku zdobyła II miejsce oraz otrzymała Nagrodę Publiczności na Międzynarodowym Festiwalu Voicingers (Polska); w 2013 roku zdobyła II miejsce na festiwalu Nomme Jazz (Estonia) – gdzie została zaproszona do udziału w festiwalu jazzowym Serendip w Oslo przez Norweską Akademię Muzyczną – oraz otrzymała tytuł Najlepszego Wokalisty na Johny Raducanu’s Jazz Festival (Rumunia).

——————————————————–

W tym roku ukochanych płyt miałam wiele, ale te stały się sercu najbliższe ;) Nie rozpisywałam się za bardzo, bo one są po prostu dobre i tyle :)

Ambrose Akinmusire „The Imagined Savior is Far Easier To Paint”

Niezwykle piękna, wymagająca skupienia muzyka. Cudownie przestrzenna i niepokojąca. Mimo potężnych rozmiarów (album trwa 79 minut!) po wysłuchaniu całości pozostaje niedosyt. Do tego genialny Theo Bleckmann w utworze „Asiam”! Uwielbiam ten album za to, że zmusza mnie do zatrzymania się i poświęcenia całkowitej uwagi muzyce.

Alan Hampton „Origami for the Fire”

„Origami for the Fire” jest idealnym soundtrackiem do codziennego życia. Tych piosenek słucham głównie w drodze, chłonę ich atmosferę i przeciwstawiam się otaczającemu mnie pośpiechowi. Ulubione to „Elevator Ride” i „Keep It in Your Dreams”.

Adam Bałdych & Yaron Herman „The New Tradition”

Należę do osób, które po odkryciu „swojej” piosenki na płycie, zapętlają ją do granic przyzwoitości zapominając o reszcie albumu – w tym przypadku było tak z utworem „June”. Urzekł mnie swoją subtelnością, melodyjnością i królował u mnie przez kilka tygodni. W późniejszym czasie „The New Tradition” słuchałam już całościowo i uważam, że jest to płyta wybitna! Adam Bałdych i Yaron Herman przepięknie słuchają siebie nawzajem, tworząc muzykę intymną, dynamiczną i przejrzystą. Ostatnio słucham tego albumu praktycznie codziennie.