Anna Gadt wybrała najlepsze albumy 2013 roku!

Anna Gadt urodziła się w Polsce, kraju „pomiędzy” wschodem i zachodem. Sama ma poczucie bycia pomiędzy, gdyż mieszają się w niej słowiański temperament i specyficzna skandynawska melancholia. Charyzmatyczna wokalistka, w której głosie słychać nostalgię i tęsknotę, wspierana jest przez trio: Łukasz Ojdana – piano, Maciej Garbowski – kontrabas, Krzysztof Gradziuk – perkusja.

Muzycy kładą nacisk na sonorystyczne podejście do muzyki, gdzie eksponuje się nie technikę, lecz brzmieniowe właściwości utworów.

Anna Gadt jako kompozytorka i autorka tekstów, poza dźwiękami i słowem, środków wyrazu poszukuje przede wszystkim w barwie, ciszy i przestrzeni. Wyraża siebie poprzez szeroko pojętą muzykę improwizowaną, w której spontaniczność i wolność wypowiedzi są celami nadrzędnymi.

WYBRANE ALBUMY:

Anders Jormin “Between Always And Never”

Zachwycająca płyta, która bardzo szybko podbiła moje serce! Nagrana z rozmachem, jednocześnie zachowująca intymny nastrój. Oprócz orkiestry symfonicznej oraz chóru Jönköping na płycie brzmi głos jednej z moich ulubionych wokalistek – Lenny Willemark, której przejmujący sposób śpiewania przyprawia o dreszcze. Moje ulubione utwory z tej płyty to: Haiku oraz Shakespeare Cogitatio. Polecam słuchaczom nieco wybrednym, ale ceniącym orkiestrowe przysmaki.

RGG “Szymanowski”

Polskie trio którego nie trzeba przedstawiać jazzowej publiczności. Album bezkrompromisowy, odkrywający twórczość Karola Szymanowskiego dla muzyki improwizowanej. Tematy są pretekstem do wspólnej intelektualnej uczty. Album jest kwintesencją bezkompromisowego podążania własną drogą, wbrew wszelkim modom i gustom.

Power of the horns “Alaman”

Zespół Piotra Damasiewicza skupiający czołówkę młodej polskiej sceny jazzowej m.in. Dominika Wanię i Macieja Obarę. To muzyka intrygująca, zaskakująca i niepokojąco interesująca! Album demonstrujący siłę i niepokorny charakter.