Relacja: Berliński koncert Beyoncé w kilku zdaniach

autor: Filip Rozsas/fot. oficjalna strona artystki

Dzisiaj kolejny koncert w Berlinie, w Polsce B. już jutro. Nasz czytelnik Filip Rozsas, miał przyjemność uczestniczyć we wczorajszym show artystki. Postanowił napisać dla nas kilka słów o koncercie.

Nie jestem wielkim fanem Beyoncé i z pewną obawą jechałem na jej koncert. Występ był oczywiście wyprzedany ale o2 World Berlin jest mniejszym obiektem i cała płyta to pewnie takie GC na Stadion Narodowy w Warszawie. Osobiście cieszyłem się z tego powodu ponieważ bez problemu mogłem stanąć mimo późnego wejścia na teren imprezy w pobliżu sceny głównej.

Jako support wystapił Luke James. Nie znałem jego twórczości wcześniej, nie mój gust muzyczny, ale występ bardzo mi się podobał. Naprawdę zachwycona była żeńska część publiczności. Dokonując pewnych porównań mogę Jamesa przyrównać do Jermaine’a Paula, który supportował Alicia Keys jakiś czas temu.

Dłuższa chwila oczekiwania i na scenie pojawiła się Beyoncé wspomagana liczną ekipą pięknych tancerek. Koncertu nie będę opisywał szczegółowo bo nie chce psuć “efektu”, część z Was wybiera się jutro na OWF. Pokrótce, były dwie sceny (nie wiem czy w Warszawie też będą), część publiczności przy mniejszej scenie miała okazje wspomóc artystkę wokalnie. Koncert był CUDOWNY i żałuje, że nie mieszkam w Berlinie bo dzisiaj pewnie pojawiłbym się na nim ponownie. Miłej zabawy w Warszawie. Nie zawiedziecie się jeśli będzie w połowie tak wspaniale jak w stolicy naszego zachodniego sąsiada.

Kilka filmików z koncertu: