Podsumowanie 2012: Najlepsze utwory według redaktorów JazzSoul.pl

Nie mogliśmy dojść do porozumienia i zrobić jednego podsumowania utworów. Mówi się ile ludzi tyle zdań, w naszym przypadku sprawdza się to w 100%. Dlatego każdy z redaktorów postanowił dać swoje podsumowanie pięciu najlepszych utworów 2012 roku.

Ewa Kryszkiewicz

1. Adele „Skyfall”
Na premierę tego kawałka wielu czekało równie mocno co na premierę kinową przygód Jamesa Bonda. Cierpliwi nie zawiedli się. Adele wykonująca utwór promujący najnowsze perypetie agenta 007 jak zwykle dała popis swoich możliwości wokalnych. I nic w tym dziwnego, skoro tę niezwykłą ścieżkę filmową napisał Paul Epworth, który jest współproducentem największego jak dotąd hitu wokalistki „Rolling in the deep”. Jednym słowem ten duet jest po prostu skazany na sukces.

„Skyfall” zostało nagrane w londyńskim studiu Abbey Road przy udziale 77-osobowej orkiestry. Co ciekawe, na cześć sławnego agenta premierę utworu przewidziano na godzinę 0.07. Miała ona miejsce 5. października i od tamtej pory nie schodzi z playlisty największych stacji radiowych na świecie. I dobrze! Niech nam Adele śpiewa do końca świata a nawet i o jeden dzień dłużej! ;-).

2. Oceana „Say Sorry”
Po odbyciu się „Euro 2012” mało jest w Polsce osób, które nie kojarzą Oceany-artystki wykonującej „Endless Summer”- hymn tych Mistrzostw. W lipcu Oceana wydała swój najnowszy album p.t. „My House”, na którym znajduje się poruszający utwór „Say Sorry”. Współautorami słów są Blair MacKichan oraz Fin Greenall, odpowiedzialni również za całą produkcję płyty.

„Say Sorry” to ballada utrzymana w pięknej soulowej stylistyce. Ten kawałek to prawdziwa uczta i nie wyobrażam sobie, by mogło go zabraknąć w kategorii „wolny” na Waszych sylwestrowych imprezach!

3. Wild Belle „Keep You”
Rodzeństwo z duetu Wild Belle wie coś niecoś na temat miłości, którą tak pięknie opisuje w singlu promującym ich debiutancki album zatytułowany „Isles”, którego premiera przewidziana jest na marzec 2013. W numerze „Keep You” usłyszymy dobry reaggowy beat, który na długo zapada w pamięć i sprawia, że utwór nie chce się od nas „odczepić”. I dobrze! Moim noworocznym życzeniem jest oby ten bratnio-siostrzany duecik zaskoczył nam czymś jeszcze!

4. Rae Morris „Grow”
Być może nie jest to utwór, który został jakoś specjalnie rozpromowany na naszym rynku muzycznym, jednak niewątpliwie ten, kto go zna przyzna, że jest to majstersztyk. Rae Morris-mieszkanka Blackpool wykonuje w nim bardzo dobrą wokalną robotę, przywołując na myśl gwiazdy popu lat ’90. Swoim silnym, może nieco chropowatym głosem przy akompaniamencie zmyślnych partii fortepianowo-gitarowych wprowadza nas w zupełnie inny wymiar. Ten, kto nie zna tego utworu musi go dopisać na listę spraw do nadrobienia w zbliżającym się 2013, jednak najlepiej będzie jak odsłucha numer już teraz, bo naprawdę warto!

5. Emeli Sande ft. Labrinth „Beneath Your Beautiful”
Chwytający za serce. Tak jednym słowem należałoby opisać ten singiel, który znalazł się na najnowszym krążku Labrintha „Electronic Earth”. Autorami tekstu jest Emeli Sande, Labrinth a także zapewne znany Wam skądinąd Mike Posner. Dzień 5. października, a więc dzień premiery kawałka miłośnicy dobrych tekstów będą zapewne jeszcze długo wspominać. Rzadko się bowiem zdarza, by ktoś tak umiejętnie opisał to, co siedzi w duszy każdego człowieka, który na co dzień przybiera różne maski w zależności od okoliczności. Emeli i Labrinth zgodnie wzywają do tego by je zrzucić i pokazać co tak naprawdę w nas siedzi pod tymi doskonałymi osłonami, jednocześnie skłaniając do odpowiedzi na pytanie – co się kryje „beneath your beauitful”?

Emilia Gontarczuk

1. Trey Songz „Heart Attack”
Początek tego utworu (dźwięk syntezatorów) może nam sugerować, że mamy do czynienia z klubowym kawałkiem. Ale jest to piosenka o obawie przed utratą ukochanej osoby. Utwór utrzymany jest w średnim tempie. Jest to kawał dobrego r&b, nominowany nawet do prestiżowej nagrody Grammy (Best R&B Song at the 2013).

2. Bruno Mars „When I Was Your Man”
Jest to moja ulubiona piosenka z albumu “Unorthodox Jukebox”. Chwyciła mnie przede wszystkim tekstem, ale również minimalistycznymi środkami, którymi została wyprodukowana (głównie pianino). Rozkoszuje się także cudownym głosem Bruno Marsa.

3. Lana Del Rey „Million Dollar Man”
Długo zastanawiałam się, który utwór z albumu “Born To Die” jest moim ulubionym. Na pewno jednym z nich jest „Million Dollar Man”. Tu ponownie urzekł mnie tekst. Utwór to ballada, ale zrobiona w sposób nietuzinkowy.

4. Emelia Sande „My Kind Of Love”
Cały debiutancki album Emeli obfituje w genialne utwory, ale postanowiłam do mojej listy dodać „My Kind Of Love”. To czwarty singiel z „Our Version of Events”. Utwór utrzymany jest w soulowej konwencji. I jeśli ktoś wątpił w talent tej młodej wokalistki, przy tej piosence na pewno wszelkie wątpliwości się ulotnią.

5. Brodka „Varsovie”
Jest to utwór pochodzący z EP-ki „LAX”. Brodka nagrywała w Stanach Zjednoczonych z tamtejszymi producentami. Jak wiadomo, polskie stacje radiowe niechętnie grają angielskojęzyczne piosenki polskich wykonawców. Brodka także na to nie liczyła, a jednak! „Varsovie” opanowało nie tylko jej fanów, ale także radiostacje. Był to ewidentny hit lata, dlatego uważam, że jak najbardziej zasługuje na miejsce w zestawieniu.

Magdalena Walczak

1. Rita Pax “Hey Christmas”
RITA PAX to nowy projekt Pauliny Przybysz, która tym razem ze swoim zespołem rozpoczyna romans z retro i old schoolem. Kolędy „Hey Christmas” warto skosztować przy świątecznym stole i koniecznie mieć wtedy na uwadze, że tak smakowite piosenki potwierdzają znaną wszystkim regułę: „Apetyt rośnie w miarę jedzenia”! ;-)

2. Alicia Keys “Brand New Me”
Alicia Keys, która poszukuje i znajduje siebie na naszych oczach. Coś pięknego.

3. Pinnawela “Poranek”
Utwór, który tkwi mi w głowie od koncertu „Morowe Panny” z okazji 68. rocznicy Powstania Warszawskiego. Pięknie opisana i wyśpiewana historia, po to i żeby pięknie przeżywać tamten czas.

4. Sofa “Chłopcy”
SOFA zaskakuje mnie na każdym kroku. Dystans do siebie i świata, dojrzałość, ogromny luz. Da się to wszystko połączyć? Tak, posłuchajcie utworu „Chłopcy”. Totalny artystyczno-tematyczny odjazd z pazurem.

5. Angie Stone “Do What U Gotta Do”
Stara, dobra, cudowna Angie Stone. Za mało było tego utworu w stacjach radiowych, za mało w mediach. Soul bez kombinacji, do ciepłej herbaty i miłego pobujania się na imprezie.

Radosław Sterna

1. Emeli Sande “Next to me”
Urzekający… nie mogłem się oprzeć kiedy po raz pierwszy go usłyszałem, Emeli swoim glosem mnie oczarowała i zapętlałem i zapętlałem..

2. Bisz “Pollock”
W chwili wydania okrzyknięty najlepszym singlem roku i chyba dotrwał do końca roku na pierwszym miejscu, zasłużenie…

3. Lykke Li “I Follow Rivers”
Powiedzcie mi szczerze, czy jest ktoś taki kto nie słyszał tego numeru?

4. Y’akoto “Without You”
Świetny głos, ghańskie korzenie, autentyczny wizerunek i dobre soulowe brzmienie czyli jednym słowem Y’Akoto.

5. The Weeknd “Wicked Games”
Uwielbiam ten numer, po prostu uwielbiam, pokazuje to co w Ablu najlepsze. Wydany po raz drugi, ale po raz pierwszy legalnie, nadal tak samo zachwyca.

Tomasz Tlaga

1. Frank Ocean “Think Bout You”
Frank myśli o nas, my myślimy o nim. Wybór piosenki otwierającej “Channel ORANGE” świadczy o tym, że czasy soulu na bogato już minęły. Frank zredukował ozdobniki niemal do zera i zaproponował piosenkę, która brzmi prosto i przejmująco. Jak tęsknota. Nic ponad to, bo i niczego więcej nie trzeba było.

2. Brodka “Varsovie”
W tym roku Brodka wydała tylko EPkę, ale za to jaką? znalazły się na niej dwa przeboje. Miałem tutaj niemałe wątpliwości, czy na miano singla roku zasługuje “Dancing Shoes” czy “Varsovie”, wybór padł jednak na ten drugi utwór. “Varsovie” leciało mi po głowie znacznie dłużej niż “Tańczące Buty”, dodatkowo niecodzienny teledysk o jedzeniu oraz nieoficjalne miano przeboju EURO 2012 .

3. Adele “Skyfall”
Można rzec popowy diamencik. Od kompozycji, przez aranż trzymający w napięciu lepiej niż film, z którego numer pochodzi, aż po wykonanie. Minusem może być tylko zbyt częste puszczanie tego utworu przez radia, przez co strasznie szybko się znudził.

4. Plan B “Deepest Shame”
Dobry tekst utworu, dobry obrazek który został do niego nakręcony, wśród moich znajomych od tego utworu zaczyna się impreza. Płyta “Ill manors” oraz kolaboracje między innymi z Chase & Statues oraz Labrinthem świadczyć mogą o tym, że był to rok Benjamina.

5. Sofa “On Nie Mówi”
Odpowiedź na przebój “Ona Movie” z poprzedniej płyty zespołu “DoremifaSOFA”. Brzemieniowo oszczędnie, grane tylko na gitarę akustyczną. Cudo, szkoda tylko że nie grane przez radia.

Kamil Szkoda

1. Labrinth Feat. Emeli Sande “Beneath Your Beautiful”
2. Solange “Losing Sou”
3. Woodkid “Run, Boy Run”
4. Karolina Kozak “Mimochodem”
5. Ed Sheeran “London Bridge”

Michał Olechowski

1. Gregory Porter “Be Good (Lion’s Song)”
Najbardziej subtelny, delikatny i przyjemny utwór, jaki usłyszałem w 2012r. Melodia unosi się swobodnie i opada, przywołując na myśl łagodne kołysanie. Krystalicznie czysty wokal Gregory’ego nadaje piosence dodatkowej lekkości i szlachetności.

2. Lianne La Havas “Lost & Found”
Utwór wciągający, uzależniający, o dużym ładunku emocjonalnym. Nie jest łatwo nagrać dziś tego typu bezpretensjonalną balladę.

3. Michael Kiwanuka “Bones”
“Bones” to czwarty singiel z debiutanckiego albumu “Home”. Utwór przywołuje starą szkołę muzyki z lat ’50 i ’60. Brzmienia ociekają ciepłym soulem oraz lekkim swingiem. Przy tak delikatnych dźwiękach, kojący wokal Michaela wybija się na prowadzenie.

4. Cody ChesnuTT “Under The Spell Of The Handout”
Piosenka pochodzi z najnowszego albumu “Landing on a Hundred”. Artysta bardzo zgrabnie połączył elementy bluesa oraz soulu. Usłyszymy wyłącznie żywe instrumenty oraz idealnie uzupełniający chórek. “Under The Spell Of The Handout” to kwintesencja old-schoolowych brzmień.

5. Mark Ronson “A La Modeliste”
Mark Ronson, Erykah Badu, Trombone Shorty, Mos Def, Zigaboo Modelist oraz Members of The Dap Kings – nazwiska mówią same za siebie, z takiej współpracy musiało wyjść coś niesamowitego… czyli “A La Modeliste”.

Kuba Sobieralski

1. Agatha „Inna – Ta sama ja”
Zdecydowanie najpiękniejszy polski utwór mijającego roku. Agatha, obdarzona niesamowitym, głębokim, wielowarstwowym głosem, niczym u najlepszych czarnoskórych artystek, oczarowuje i zachwyca. Piękna melodia i poruszające, chwytające za serce słowa. O czym jest ta piosenka? O umierających słowach, płyciźnie słowa pisanego, bełkocie literackim i muzycznym, ale nie tylko o tym. Interpretacja jest dowolna, a kawałka tego należy słuchać i słuchać, aż odkryje się wszystkie zakamarki naszej duszy, do których Agatha ma klucz.

2. Ania Dąbrowska „Kiedyś mi powiesz kim chcesz być”
Kto dziś jeszcze pisze i nagrywa kołysanki? Ania Dąbrowska. A kto ich słucha, oprócz naszych milusińskich? Od tego roku wszyscy. Niezwykle nostalgiczny i pełen emocji o różnym zabarwieniu. Za każdym razem gdy słucham tego utworu, wilgotnieją mi oczu. Obawa o przyszłość ukochanego maleństwa,rodząca się tęsknota za czasem gdy było bezpieczne pod naszymi skrzydłami, lub po prostu za własnym, minionym dzieciństwem, poczuciem bezpieczeństwa.

3. Lianne La Havas „Lost & Found”
Piosenka niełatwa w odbiorze. Niby delikatna, spokojna melodia, ale jakże ciężkie słowa. Depresja, destrukcyjna miłość, nienawiść do samego siebie, błaganie o pomoc. A wszystko to przyprawione potężnym wokalem Lianne. Cudo.

4. Michael Kiwanuka „Always Waiting”
Kolejny nieco smutny, nostalgiczny utwór na mojej prywatnej mini liście przebojów 2012 roku. Jedną z głównych zalet tej piosenki jest fakt że jest wstanie uleczyć wiele usterek duszy, uspokoić, pogodzić się z tym co nieuniknione. Poza tym oczywiście fantastyczna, lekka melodia i charakterystyczny głos Michasia.

5. Alicia Keys „101”
Jedyny utwór z nowej płyty Alici, który podoba mi się w stu procentach. Jest ogień, moc i charyzma. Jest to coś, za co Alę pokochaliśmy. Zwłaszcza końcówka utworu zasługuje na owacje na stojąco.

Damian Tomczyk

1. Alicia Keys “Girl On Fire”
Wielki powrót artystki, jednakże wybór single wydawał się dość trudny. Płyta naszpikowana jest świetnymi procukcjami. Wybór padł na tytułowy „Girls On Fire”.

2. Monika Brodka “Varsovie”
Polska artystka z powodzeniem śpiewająca po angielsku, po nagrodzonej 3. “Grandzie” uraczyła w tym roku swoich fanów EPką „LAX”, która prezentuje najwyższy światowy poziom, stąd pochodzi kawałek „Varsovie”.

3. Adele “Skyfall”
Najlepsza piosenka do filmu o przygodach Agenta 007. Adel – to marka sama w sobie, nic dodać nic ująć – rewelacja.

4. Baasch “Animals”
Młody, energiczny, “bez twarzy” kryjący się pod pseudonimem Baasch oddał w ręce fanów bardzo dobrą EPkę, jest to „najlepszy” z dobrych utworów na niej. Posłuchajcie sami – jest moc.

5. Natalia Lubrano “I Said Right Now”

Mateusz Ryman

1. Nelly Furtado “Big Hoops (Bigger the Better)”
Czekałem na nowy album Nelly, nie myślałem nawet o tym, że będzie równie dobry jak “Loose”. Takie płyty zdarzają się raz w życiu. Mimo to, utwór, który wybrałem jest według mnie najlepszy od wielu lat, które Nelly nagrała!

2. Frank Ocean “Thinkin Bout You”
Piękna ballada niezwykłego Franka! Płyta warta wydania każdych pieniędzy, chociażby dla tego utworu. Zakochałem się od pierwszego usłyszenia.

3. Joss Stone “(For God’s Sake) Give More Power To The People”
Kontynuacja “Soul Sessions” opłaciła się Joss. Płyta jest rewelacyjna, dużo lepsza od debiutu, o czym pisałem w recenzji. Ten kawałek daje mi wielkiego powera każdego dnia!

4. Natalia Lubrano “Zapomnę Cię”
Rarytas, wisienka na torcie polskiej muzyki! Natalia nie raz udowadniała, że śpiewać potrafi jak mało kto w naszym kraju! W swoim solowym projekcie niczego nie udowadnia robi swoje, a utwór “Zapomnę Cię” to największy tego dowód!

5. Gregory Portet “Be Good (Lion’s Song)”
Świetny utwór, dający nadzieję wokalnej muzyce jazzowej. Wielki ukłon w stronę Portera.